Po raz pierwszy od czasu zakończenia II wojny światowej, we Francji w 2025 r. liczba zgonów przewyższyła liczbę urodzeń. Według raportu demograficznego opublikowanego przez INSEE (Krajowy Instytut Statystyki) 13 stycznia, w 2025 roku we Francji urodziło się 645 000 dzieci, ale jednocześnie zmarło 651 000 osób.
Media stwierdzają wprost, że te dane demograficzne są alarmujące i dzieje się to po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej. W ciągu ostatnich 12 miesięcy we Francji odnotowano 645 000 urodzeń (o 24% mniej niż w 2010 r .). Zmarło 651 000 osób, co oznacza ujemny bilans przyrostu naturalnego o 6000 osób.
Raport INSEE przypisuje wysoki wskaźnik śmiertelności epidemii grypy zimowej oraz lokalnym okresom intensywnych upałów w lecie. Główna przyczyna to jednak niski wskaźnik narodzin. Całkowity współczynnik dzietności jest na poziomie roku… 1918 i stale spada.
W 2025 roku wynosił on 1,56 dziecka na kobietę w wieku rozrodczym, w porównaniu z 1,61 w 2024 roku. W 1918 roku, zaraz po wojnie, gdy brakowało mężczyzn, także osiągnął 1,56. Do niedawna taki współczynnik we Francji przekraczał 2 dzieci, co oznaczało zastępowalność pokoleń.
Dane INSEE wskazują jednak, że średnia długość życia od chwili urodzenia we Francji wzrasta. Średnia długość życia wynosi obecnie 85,9 lat dla kobiet i 80,3 lat dla mężczyzn i jest to historycznie wysoki poziom. Oznacza jednak starzenie się społeczeństwa i problemy dla tubylczego ZUS…
Źródło: France Info
