„Nie kupimy ich produktów” – twierdzą francuskie supermarkety, które zamykają drzwi przed produktami importowanymi z Mercosuru. Nie zmienia to faktu, że protesty trwają w całej Francji, a wtorek 13stycznia był kolejnym dniem mobilizacji rolników, którzy wjechali do Paryza 350 traktorami.
Trwają blokady dróg, akcje przepuszczania kierowców przez bramki na autostradach bez opłat, pikiety. W poniedziałek, 12 stycznia, przeciwko umowie o wolnym handlu między Unią Europejską a państwami Mercosuru, ale też przeciw Wspólnej Polityce Rolnej (WPR) oraz rządowej strategii walki z chorobą guzowatą skóry bydła (LSD odbyły się liczne demonstracje w południowo-zachodniej Francji, zwłaszcza w Tuluzie na autostradzie A64, w porcie w Hawrze, w Metz oraz wzdłuż głównych dróg w departamentach Nord i Pas-de-Calais. Podobnie w Pikardii.
W departamencie Pireneje Atlantyckie prefekt informował o „niezadeklarowanych demonstracjach”, było blokowanych wiele autostrad, w Dordogne rolnicy manifestowali przed prefekturą w Périgueux,w regionie Creuse było „kilka blokad filtrujących”, w regionie Charente-Maritime zablokowano główne drogi dojazdowe do bazy ropy naftowej La Pallice w La Rochelle.
W Hawrze rolnicy kontrolowali ciężarówki wjeżdżające i wyjeżdżające z portu, aby usunąć produkty spożywcze niespełniające norm narzuconych francuskim producentom. Blokady miamy miejsce w Morbihan, regionie Nord-Pas-de-Calais, utrudnienia panowały w ruchu drogowym w Metz. Zjechało się tam ponad 250 ciągników, a rolnicy zrzucili opony i obornik przed centrum administracyjnym.
Zablokowany jest skład ropy naftowej Albens w Sabaudii. W Indre-et-Loire zablokowane są dwie bazy logistyczne dużych sprzedawców detalicznych: Auchan w Chanceaux-sur-Choisille i Lidla w Sorigny. Protesty obywają się przez cały tydzień
Aktem pewnej solidarności z rolnikami jest decyzja siei handlowych o tym, że mięso i drób z umowy z Mercosuremm nie znajdą miejsca na ich półkach sklepowych. Zapowiedział to m.in. Thierry Cotillard, prezes grupy Muszkieterów (Intermarché, Netto, itd.). Zapewnił, że Carrefour, Système U i Leclerc będą miały takie samo stanowisko w tej sprawie.
Prezes grupy Carrefour, Alexandre Bompard stwierdził, że decyzja grupy Carrefour i jej kontrahentów polega na pozyskiwaniu niemal wyłącznie produktów francuskich, w zależności od sektora” i np. „100% naszego drobiu i wieprzowiny pochodzi z Francji, podobnie jak 97% naszej wołowiny”.
W połowie grudnia także szef sieci E.Leclerc, Michel-Édouard Leclerc, również zamknął drzwi przed produktami ze strefy Mercosur, które jego zdaniem nie spełniają europejskich norm ochronnych. Te zapewnienia handlowców i pewne gesty polityków, rolników jednak nie uspokoiły, a ich protest cieszy się sporym poparciem społecznym.
French farmers have forced the EU to delay
the EU–Mercosur deal!It would flood Europe with cheap South American beef, poultry and sugar, produced under lower standards.
Globalism doesn’t care about hurting citizens, only elite profit!
— Bernie (@Artemisfornow) December 20, 2025
Źródło: France Info/ AFP/ Le Figaro