Prawo i Sprawiedliwość nie ustaje w atakach na Grzegorza Brauna. Do słów Jarosława Kaczyńskiego odniósł się poseł Paweł Jabłoński. Nie tylko przytaknął swojemu szefowi, ale posunął się krok dalej i próbował przypisać politykowi prawicy sojusz z Donaldem Tuskiem.
Kaczyński niedawno mocno zdystansował się od działań lidera Konfederacji Korony Polskiej.
– Nigdy z nim nie rozmawiałem i uważam go za polityka, który dalece przekroczył te granice, które są nieprzekraczalne dla polityków w naszej sferze cywilizacyjnej. Nie mówię o dzisiejszej unii, tylko o tej sferze, którą można określić jako sfera naszej cywilizacji. Po prostu on się w tym nie mieści – mówił w swoim stylu prezes PiS.
Obecne sondaże wskazują, że jeśli PiS w ogóle myśli o powrocie do władzy, musiałby zawrzeć koalicję m.in. z partią Brauna. Kaczyński wierzy jednak, że taki scenariusz nie będzie konieczny. – Mam nadzieję, że Konfederacja Korony Polskiej nie znajdzie się w parlamencie, bo nie przekroczą progów wyborczych – powiedział.
CZYTAJ WIĘCEJ: Kaczyński straszy Braunem, jak rabin Schudrich. „Przekroczył nieprzekraczalne granice”
Do słów Kaczyńskiego w rozmowie z telewizją wPolsce24 odniósł się poseł PiS Paweł Jabłoński. Wysnuł (absurdalną?) teorię, jakoby działania Brauna sprzyjały Tuskowi.
– Tak naprawdę Braun jest wielkim sojusznikiem Tuska. Bo Tusk chce takiej prawicy – radykalnej, krzykliwej, zbieżnej z interesami rosyjskimi – powiedział Jabłoński.
– Tusk chciałby całą prawicę ubrać w ten kostium Brauna. A prawica mądra, odpowiedzialna powinna mówić tak: my nie chcemy zgody na ten dyktat z Unii Europejskiej. Absolutnie się na to nie zgadzamy, ale nie chcemy również i nie ma absolutnie zgody na jakiekolwiek wpływy rosyjskie – podsumował były wiceszef MSZ.
Fenomen Brauna. Co sądzą Polacy o rosnącej popularności prawicowego polityka?