Organizacje sprzeciwiające się wprowadzeniu Strefy Czystego Transportu (SCT) mobilizują siły. Na najbliższą sobotę, 10 stycznia, zapowiedziano manifestację pod siedzibą Zarządu Dróg Miasta Krakowa. Aktywiści zarzucają władzom arogancję oraz ignorowanie głosu mieszkańców i samorządów ościennych.
Spór o kształt i zasadność funkcjonowania Stref Czystego Transportu w polskich miastach nie słabnie. Po burzliwych dyskusjach w Warszawie, uwaga ponownie skupia się na Krakowie. Środowiska, które kwestionują te regulacje, zapowiadają ogólnopolski protest.
Zarzuty o wykluczenie i ideologię
Organizatorzy zgromadzenia w ostrych słowach krytykują politykę transportową miasta. W ich ocenie wprowadzane regulacje nie mają podłoża ekologicznego, lecz ideologiczne, uderzając w podstawowe prawa obywatelskie, takie jak prawo własności czy wolność przemieszczania się.
Głównym argumentem podnoszonym przez przeciwników SCT jest ryzyko wykluczenia komunikacyjnego. Wskazują oni, że restrykcje dotkną przede wszystkim grupy najsłabsze ekonomicznie: seniorów, rodziny wielodzietne oraz osoby mniej zamożne, których nie stać na wymianę samochodów na nowsze modele spełniające wyśrubowane normy emisji spalin.
W komunikacie zapowiadającym protest padają poważne oskarżenia dotyczące procesu legislacyjnego. Informują, że dziesiątki tysięcy petycji i opinii złożonych w trakcie konsultacji społecznych zostały zignorowane.
Organizatorzy z Krakowa podkreślają, że tamtejsze władze nie wzięły pod uwagę negatywnych opinii napływających z 8 dzielnic miasta oraz 13 ościennych gmin, których mieszkańcy codziennie dojeżdżają do Krakowa do pracy i szkół.
Manifestacja pod hasłem „Dość milczenia” ma się odbyć w najbliższą sobotę, 10 stycznia. Uczestnicy zgromadzą się o godzinie 10:00 przed siedzibą Zarządu Dróg Miasta Krakowa przy ulicy Centralnej 53. Organizatorzy apelują o mobilizację i wyrażenie sprzeciwu wobec polityki, którą określają mianem „dyskryminującej”.
„Spotkajmy się na chwilę w sobotę 10 stycznia, by pokazać nasz sprzeciw, by dać do zrozumienia, że bez względu na to, co już wydarzyło się w Warszawie i Krakowie, nie odpuścimy tej sprawy” – apelują organizatorzy.