Strona głównaWiadomościPolskaSchreiber zaatakowana własną bronią. "Momentalnie chciało mi się wymiotować"

Schreiber zaatakowana własną bronią. „Momentalnie chciało mi się wymiotować” [VIDEO]

-

- Reklama -

Marianna Schreiber zaatakowana gaśnicą. Do incydentu doszło za kulisami konferencji prasowej przed galą freak-fightów Prime MMA. Jest komentarz celebrytki.

W sobotę 10 stycznia 2026 r. odbędzie się kolejna gala Prime MMA. Przed tym wydarzeniem odbyła się promująca je konferencja, na której Marianna Schreiber miała zmierzyć się z Saar „Lasuczitą” Sise. Jednak do starcia doszło jeszcze przed startem konferencji.

Całe zajście zostało nagrane i wrzucone do internetu z dopiskiem „Krótka lekcja pokory dla Marianny”. Na wideo można zobaczyć jak „Lasuczita” odpala gaśnicę i kieruje jej strumień wprost na Schreiber, która próbuje się bronić.

Na nagraniu widać, że twarz celebrytki jest cała biała. Schreiber kaszlała i miała poważne problemy z wzięciem oddechu. Słychać było jednak niecenzuralne słowa. Marianna zapytała bowiem swoją rywalkę, czy ją „po*****o”.

– Wróciłaś z hotelu poselskiego, sz***o? – pytała „Lasuczita”. W odpowiedzi została spoliczkowana przez Schreiber.

„Marianna Schreiber «zgaszona» gaśnicą przez jakąś Lasuczitę. 🙈” – skomentował na portalu X Marcin Dobski.

Mimo zaistniałych trudności Schreiber wzięła udział w panelu transmitowanym przez organizację. Po konferencji skomentowała w rozmowie z dziennikarzami to, co się stało.

Weszłam do studia nagrań i powiesiłam płaszcz. Ona coś do mnie krzyknęła, więc po prostu się odwróciłam. Odwróciłam się z szacunku do niej, ale wtedy ona wystartowała w moją stronę z gaśnicą do tego stopnia, że nie byłam w stanie się ruszyć. To moja wina, nie powinnam się odwracać. Jak cię jakieś patusy wołają na ulicy, to się nie odwracasz – stwierdziła w rozmowie z kanałem FanSportu TV.

Ja po prostu zaczęłam chłonąć tę gaśnicę nosem, twarzą, oczami – wszystkim, i momentalnie chciało mi się wymiotować. Zaczęłam kaszleć, dusić się, upadłam na kolana. Potem dostałam ataku zimna, zrobiło mi się strasznie zimno i nie mogłam się ruszyć. Nawet nie wyszłam do tego face-to-face, nie byłam w stanie – relacjonowała.

W ocenie Schreiber to zachowanie było przekroczeniem wszelkich granic. – Mi nie chodzi o to, że ona mnie psiknęła tą gaśnicą, tylko że psikała mi nią centralnie w twarz – wyjaśniła.

– Wydarzyło się zbyt wiele i uważam, że niektórzy na za dużo sobie pozwalają i nie znają granic. Nie znają granic, po prostu. Jak można się wobec drugiej osoby tak zachować? Rozumiem, że to są freak fighty i że cokolwiek może się wydarzyć, ale wszystko ma swoje granice. Granice człowieczeństwa, których się nie przekracza, jakieś zasady humanitaryzmu – proste – grzmiała.

Trudno jednak nie skojarzyć wydarzeń z końca 2024 r., kiedy to Marianna Schreiber atakowała gaśnicą ekoterrorystów z „Ostatniego Pokolenia”. Wówczas to ona skierowała strumień gaśnicy na głowę jednego z obecnych w siedzibie aktywistów.

Ostatnie Pokolenie pod ostrzałem. Schreiber wparowała z gaśnicą, a reporter przykleił się do ściany [VIDEO]

Najnowsze