BBN podsumowało operację wojskową USA, w wyniku której odsunięto od władzy przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro. „Postsowiecka szkoła operacyjna, doktryny, szkolenie i sprzęt nie dają gwarancji bezpieczeństwa, a w porównaniu z wielodomenową sztuką i doktryną operacyjną USA nie gwarantują sukcesu” – podkreślono.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w sobotę swoje plany dla Wenezueli po schwytaniu przywódcy Nicolasa Maduro przez siły amerykańskie. Podczas konferencji prasowej w swojej posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie prezydent USA zapowiedział, że to Ameryka będzie w praktyce rządzić Wenezuelą. Ogłosił, że amerykańskie firmy naftowe wejdą do tego kraju, by odbudować przemysł naftowy i zagroził, że w razie oporu ze strony reżimu, USA są gotowe zaatakować ponownie.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że Maduro otrzymał wiele szans i „hojnych ofert” oddania władzy, lecz „zachowywał się jak dziki człowiek” i spotkały go konsekwencje. Rubio przedstawił los Maduro jako przykład tego, czym się kończy lekceważenie ostrzeżeń i gróźb Trumpa. Powiedział przy tym, że gdyby był na miejscu zaprzyjaźnionego z Maduro reżimu na Kubie, „byłby co najmniej zaniepokojony”.
Głos zabrał też przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabu gen. Dan Caine, który przekazał, że operacja była bardzo szczegółowo przygotowywana od dawna, lecz jej start został opóźniony o cztery dni ze względu na pogodę. Poinformował, że w operacji udział wzięło ponad 150 samolotów, dronów i śmigłowców.
BBN o akcji w Wenezueli
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego we wpisie na platformie X w kilku punktach odniosło się do wypowiedzi, które padły na tej konferencji. „Ustanowiona wiele tygodni temu stała obecność sił USA w regionie, a w ślad za nią ciągłe prowadzenie rozpoznania i walki elektronicznej we wszystkich domenach spowodowały, że systemy obronne Wenezueli działały w reżimie ograniczeń w promieniowaniu. Amerykanie wykorzystali więc wrażliwość stosowanych przez Wenezuelę rosyjskich/sowieckich schematów operacyjnych wyłączania systemów we wstępnej fazie wykrycia nierozpoznanego zagrożenia – podkreśliło BBN.
Jak zaznaczono, „wenezuelskie systemy dowodzenia, rozpoznania i walki elektronicznej zostały skutecznie obezwładnione”. „W tym celu uderzenia były prowadzone w domenach CYBER i SPACE, oraz kinetycznie w domenach operacyjnych. Takie działania wymagały kompleksowych przygotowań, planowania i autoryzacji uwzględniającej ryzyka niezamierzonych strat” – czytamy we wpisie Biura.
BBN zwróciło uwagę, że „Amerykanie wykorzystali połączony potencjał wywiadowczy co najmniej następujących służb: CIA, NSA i NGA” „Przebieg operacji raczej wskazuje na uzyskanie bardzo precyzyjnego namiaru z SIGINT-u, potwierdzonego źródłem osobowym (źródło w otoczeniu Maduro lub grupa obserwacyjna na miejscu). Dzięki precyzyjnym danym z rozpoznania i wywiadu zespoły Delta Force bez większego trudu, napotykając na niewielki opór i wykorzystując »element zaskoczenia« schwytały wenezuelskiego dyktatora wraz z jego małżonką” – podkreślono.
Jak dodano, „możliwe, że omawiana operacja została oparta na wiedzy wywiadowczej i taktycznej zdobytej przez Amerykanów na Ukrainie”.
BBN podkreśliło, iż „doniesienia wskazują, że część łączności w stolicy Caracas działała, w tym sieci komórkowe i danych (można zakładać, że w sposób kontrolowany, a przekaz tam kreowany miał służyć celom operacji USA”). „Utrzymanie łączności komórkowej wskazuje na zdolność Amerykanów w zakresie bieżącego śledzenia łączności w skali makro przy równoczesnym pozyskiwaniu maksimum wiedzy operacyjnej” – czytamy we wpisie.
Biuro wskazało, że „operację specjalną maskowano początkiem operacji powietrzno-lądowej o dużej skali, by oddziaływać w wymiarze kognitywnym, kształtować postawy Wenezuelczyków i skłonić siły zbrojne kraju do ukrycia się w schronach, odejścia od stanowisk i niewychodzenia na ulice”. „Tam, gdzie Wenezuelczycy pozostali na stanowiskach, obezwładniano ich kinetycznie” – zaznaczono. Według BBN celem operacji było schwytanie Maduro, ale warunkowo dopuszczono jego eliminację.
Biuro podkreśliło, że w działania zaangażowano bezzałogowe i załogowe systemy i statki powietrzne, siły specjalne i konwencjonalne. „Stopień ich integracji wskazuje na wykorzystanie przełomowych systemów wspartych sztuczną inteligencją” – czytamy we wpisie.
Jak podkreślono, „silne odwody (okręt desantowy z US Marines) wskazywały, że liczono się z różnym rozwojem sytuacji, w tym z koniecznością ewakuacji z użyciem większego komponentu na lądzie”.
Według BBN płynący z tego wniosek jest taki, że „postsowiecka szkoła operacyjna, doktryny, szkolenie i sprzęt nie dają gwarancji bezpieczeństwa, a w porównaniu z wielodomenową sztuką i doktryną operacyjną USA nie gwarantują sukcesu”.
Na konferencji z udziałem Prezydenta USA Donalda Trumpa, Sekretarza Wojny Pete’a Hegsetha i Sekretarza Stanu Marco Rubio poświęconej operacji schwytania Nicolasa Maduro, jej wojskowy aspekt przedstawił Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. John Daniel „Raizin”…
— Biuro Bezpieczeństwa Narodowego | BBN (@BBN_PL) January 3, 2026