Czterej Ukraińcy zostali zatrzymani na granicy do kontroli. Jak się okazało, próbowali wwieźć do Polski obuwie i ozdoby z chronionych zwierząt bez odpowiednich dokumentów.
Celnicy przeprowadzający kontrolę na przejściach granicznych w Medyce, Malhowicach i na przejściu kolejowym ujawnili próbę wwiezienia do Polski obuwia i galanterii z chronionych zwierząt bez odpowiednich dokumentów. Izba Administracji Skarbowej w Rzeszowie poinformowała, że w trakcie rutynowej kontroli samochodu osobowego na przejściu granicznych w medyce funkcjonariusze celno-skarbowi znaleźli obuwie wykonane ze skóry pytona.
Pyton znajduje się pod ochroną na podstawie Konwencji Waszyngtońskiej (CITES). Do jego przewozu wymagane są pozwolenia i świadectwa, których Ukrainka nie posiadała.
U innej Ukrainki na przejściu w Medyce znaleziono torebkę ze skóry krokodyla. Kobieta również nie posiadała dokumentów zezwalających na przewóz takiego wyboru.
W Malhowicach podczas kontroli autokaru znaleziono kolejną torebkę z krokodyla, tym razem amerykańskiego. Posiadał ją w bagażu podręcznym Ukrainiec, który także nie posiadał zezwolenia.
Torebkę ze skóry krokodyla przewożoną bez zezwolenia znaleziono również w pociągu relacji Odessa-Przemyśl. Kontrolę przeprowadzono w Oddziale Celnym Kolejowym Przemyśl-Medyka. Znajdowała się bagażu Ukrainki.
W każdym przypadku wszczęto postępowanie karne wobec osób, które przewoziły wyroby. Sprawą zajmuje się Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu.
„Za nielegalny przewóz okazów objętych ochroną grożą wysokie kary” – poinformowała w komunikacie Izba Administracji Skarbowej w Rzeszowie.
Za próbę nielegalnego wwiezienia do Polski takich wyrobów grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Orzekana jest również konfiskata przewożonych przedmiotów oraz grzywna.