We wtorek ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. Według szacunków Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa wzięło w nim udział około 100 tys. osób; organizatorzy ocenili frekwencję na 300 tys. uczestników. Wśród maszerujących był prezydent RP Karol Nawrocki.
Przed godziną 15, po odśpiewaniu hymnu państwowego, z ronda Dmowskiego Marsz Niepodległości wyruszył w kierunku błoni stadionu Narodowego.
Uczestnicy nieśli biało-czerwone flagi i banery z nazwami miejscowości z całej Polski; mieli przypięte kotyliony, ubrani byli w czapki i szaliki w barwach narodowych. Na czele marszu znajdował się duży baner z hasłem tegorocznego marszu „Jeden naród, silna Polska”.
Obyło się bez incydentów, a więc uwaga mediów głównego ścieku skupiła się na tym, że pomimo zakazu odpalane były race i świece dymne. Ponadto jako skandal określono spalenie flagi Unii Europejskiej.
▫️Jak zwykle spalono flagę Unii Europejskiej 🇪🇺, a nie Rosji🇷🇺. pic.twitter.com/yhJkgjZFHz
— NEXØM🇵🇱 (@ENZO_MACIEJ) November 11, 2025
Odpaleniem rac na tle specjalnie przygotowanego transparentu pochwalił się Sławomir Mentzen. Na banerze można było przeczytać hasło: „Polska dziś się upomina: zwrócić Tuska do Berlina!”.
Polska dziś się upomina – zwrócić Tuska do Berlina!
Tłumy na Marszu Niepodległości pokazują swoje przywiązanie do Ojczyzny 🇵🇱 Jesteśmy dumni z bycia Polakami i zawsze będziemy bronić naszego państwa przed obcymi siłami!
Niech żyje silna, dumna i niepodległa Polska! 🇵🇱 pic.twitter.com/1AH2vn7lXt
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) November 11, 2025
Na inny transparent zwrócił uwagę Krzysztof Bosak. „Na Marszu Niepodległości nie brakuje trafnego przekazu. Bez młodego pokolenia nie ma przyszłości, a rodzina to fundament silnego narodu” – napisał wicemarszałek Sejmu.
Na udostępnionym przez niego zdjęciu widzimy baner z napisem: „Kotki i psiecka nie zastąpią dziecka”. W jego dalszej części dodano m.in. że „Polski naród wymiera” oraz „demografia to przyszłość”.
Na Marszu Niepodległości nie brakuje trafnego przekazu. Bez młodego pokolenia nie ma przyszłości, a rodzina to fundament silnego narodu. pic.twitter.com/k59pBfDPr7
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) November 11, 2025
W marszu wziął udział prezydent RP Karol Nawrocki, który nie szedł na czele, ale wśród uczestników. W wydarzeniu uczestniczyli także politycy Prawa i Sprawiedliwości, m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, przewodniczący klubu parlamentarnego Mariusz Błaszczak, rzecznik PiS Rafał Bochenek, a także były premier Mateusz Morawiecki.
W marszu szli także lider Konfederacji, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak oraz lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz. Ponadto wzięli w nim udział przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej z prezesem partii Grzegorzem Braunem na czele.
#FrontGaśnicowyZwycięży 🇵🇱🧯 pic.twitter.com/CPN0DhlWx6
— Grzegorz Braun (@GrzegorzBraun_) November 11, 2025
Uczestnicy, z którymi rozmawiała PAP, podkreślali, że udział w marszu to dla nich patriotyczny obowiązek. Stanisław z Żuromina, który od kilkunastu lat 11 listopada przyjeżdża do Warszawy, w tym roku zabrał do stolicy syna i wnuka.
– Jesteśmy co roku, to jest dla nas tradycja. 11 listopada mam potrzebę, by tu być, w Warszawie, na marszu, bo czuję się patriotą – powiedział. Jak dodał, marsz zmienił się od czasu prezydentury Andrzeja Dudy – stał się spokojniejszy.
Anna i Ela spod Zgierza, które też kolejny raz uczestniczą w marszu, zauważyły, że z roku na rok jest coraz więcej ludzi, coraz bardziej biało-czerwono. – Przyjechałyśmy tutaj, bo czujemy taką potrzebę. Dzisiaj jest święto narodowe, najważniejsze ze wszystkich świąt. Dopóki będziemy mogły, to będziemy tu przyjeżdżały – podkreśliły.
