Strona głównaWiadomościPolskaRace, spalona flaga Unii Europejskiej i wymowne transparenty. Tak wyglądał Marsz Niepodległości...

Race, spalona flaga Unii Europejskiej i wymowne transparenty. Tak wyglądał Marsz Niepodległości 2025 [FOTO/VIDEO]

-

- Reklama -

We wtorek ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. Według szacunków Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa wzięło w nim udział około 100 tys. osób; organizatorzy ocenili frekwencję na 300 tys. uczestników. Wśród maszerujących był prezydent RP Karol Nawrocki.

Przed godziną 15, po odśpiewaniu hymnu państwowego, z ronda Dmowskiego Marsz Niepodległości wyruszył w kierunku błoni stadionu Narodowego.

- Reklama -

Uczestnicy nieśli biało-czerwone flagi i banery z nazwami miejscowości z całej Polski; mieli przypięte kotyliony, ubrani byli w czapki i szaliki w barwach narodowych. Na czele marszu znajdował się duży baner z hasłem tegorocznego marszu „Jeden naród, silna Polska”.

Obyło się bez incydentów, a więc uwaga mediów głównego ścieku skupiła się na tym, że pomimo zakazu odpalane były race i świece dymne. Ponadto jako skandal określono spalenie flagi Unii Europejskiej.

Odpaleniem rac na tle specjalnie przygotowanego transparentu pochwalił się Sławomir Mentzen. Na banerze można było przeczytać hasło: „Polska dziś się upomina: zwrócić Tuska do Berlina!”.

Na inny transparent zwrócił uwagę Krzysztof Bosak. „Na Marszu Niepodległości nie brakuje trafnego przekazu. Bez młodego pokolenia nie ma przyszłości, a rodzina to fundament silnego narodu” – napisał wicemarszałek Sejmu.

Na udostępnionym przez niego zdjęciu widzimy baner z napisem: „Kotki i psiecka nie zastąpią dziecka”. W jego dalszej części dodano m.in. że „Polski naród wymiera” oraz „demografia to przyszłość”.

W marszu wziął udział prezydent RP Karol Nawrocki, który nie szedł na czele, ale wśród uczestników. W wydarzeniu uczestniczyli także politycy Prawa i Sprawiedliwości, m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, przewodniczący klubu parlamentarnego Mariusz Błaszczak, rzecznik PiS Rafał Bochenek, a także były premier Mateusz Morawiecki.

W marszu szli także lider Konfederacji, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak oraz lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz. Ponadto wzięli w nim udział przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej z prezesem partii Grzegorzem Braunem na czele.

Uczestnicy, z którymi rozmawiała PAP, podkreślali, że udział w marszu to dla nich patriotyczny obowiązek. Stanisław z Żuromina, który od kilkunastu lat 11 listopada przyjeżdża do Warszawy, w tym roku zabrał do stolicy syna i wnuka.

– Jesteśmy co roku, to jest dla nas tradycja. 11 listopada mam potrzebę, by tu być, w Warszawie, na marszu, bo czuję się patriotą – powiedział. Jak dodał, marsz zmienił się od czasu prezydentury Andrzeja Dudy – stał się spokojniejszy.

Anna i Ela spod Zgierza, które też kolejny raz uczestniczą w marszu, zauważyły, że z roku na rok jest coraz więcej ludzi, coraz bardziej biało-czerwono. – Przyjechałyśmy tutaj, bo czujemy taką potrzebę. Dzisiaj jest święto narodowe, najważniejsze ze wszystkich świąt. Dopóki będziemy mogły, to będziemy tu przyjeżdżały – podkreśliły.

Źródło:PAP/X

Najnowsze