W związku z czwartkową katastrofą F-16, wstrzymane zostały treningowe i szkoleniowe loty tych samolotów – dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do resortu obrony. Decyzja nie dotyczy misji zaangażowanych w działania związane z ochroną granicy.
W czwartek wieczorem podczas ćwiczeń przed AirSHOW w Radomiu rozbił się samolot F-16. Pilot, mjr Maciej „Slab” Krakowian, nie przeżył.
Jak dowiedziała się PAP nieoficjalnie ze źródeł zbliżonych do MON, po katastrofie podjęta została decyzja o wstrzymaniu treningowych i szkoleniowych lotów z udziałem F-16. Nie dotyczy ona jednak misji mających na celu ochronę polskiej granicy i przestrzeni powietrznej.
F-16 regularnie patrolują granice Polski, a więc jednocześnie wschodnią flankę NATO, w ramach systemu obrony powietrznej kraju i zobowiązań sojuszniczych. Są one kluczowym elementem stałej gotowości bojowej, gdzie pełnią dyżury jako pary dyżurne – gotowe do natychmiastowego startu w reakcji na potencjalne zagrożenia, takie jak nieautoryzowane loty obcych maszyn, naruszenia przestrzeni powietrznej czy ataki rakietowe.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który w czwartek wieczorem przybył na miejsce katastrofy, oświadczył, że wszystkie okoliczności katastrofy zostaną wyjaśnione, a poprzedzone będą badaniem i weryfikacją całego zdarzenia. Poinformował też, że tegoroczne pokazy lotnicze w Radomiu zostały odwołane.