Kandydat Konfederacji na prezydenta Sławomir Mentzen określił mianem „komunistycznego aparatczyka” prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka (PO). Polityk Konfederacji wystąpił w środę na wiecu wyborczym w stolicy Wielkopolski, jednak nie w pierwotnie zakładanym przez organizatorów miejscu.
W wystąpieniu na pl. Wolności kandydat Konfederacji ocenił, że władzom Poznania „chyba nie jest po drodze z wolnością słowa”, bo odmówiły działaczom jego ugrupowania zgody na zorganizowanie spotkania na Starym Rynku. Mentzen ocenił, że stolicą Wielkopolski rządzą „zamordystyczni” ludzie. Dodał, że prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak „miał czelność” wyzywać kandydata Konfederacji określając mianem „cynicznej kreatury”.
Mentzen w Poznaniu. Tłumy na blokowanym wiecu. „ZOMO chyba na mnie nie wyślecie” [FOTO/VIDEO]
– Nie, nie jestem cyniczną kreaturą. To Jaśkowiak jest komunistycznym aparatczykiem. Byłym członkiem komunistycznego Związku Młodzieży Wiejskiej, któremu się chyba zapomniało, że już nie ma PRL, że już nie ma komuny, że już nie blokuje się wieców opozycji, że nie nasyła się na nią policję, że nie robi się takich rzeczy, bo komuna minęła i nigdy nie wróci. I teraz będzie wolność i my tego przypilnujemy – oświadczył Mentzen. To reakcja na słowa prezydenta Poznania, jakie padły w jednym z wywiadów.
Polityk określił Poznań mianem kolebki polskości i Narodowej Demokracji, która – jak mówił – „niestety” została opanowana przez „wrogów Polski”, ludzi, którzy „nienawidzą wolności słowa”.
– Tęczowy Jaśkowiak, który chodzi na parady równości, a który zapomina, że są obchody kolejnej rocznicy Powstania Wielkopolskiego, nie będzie nam mówił, kiedy i z kim możemy się spotykać, bo to nie jego broszka, to nie jego sprawa. Będziemy się spotykać z kim chcemy, tam gdzie chcemy, bo jesteśmy wolnymi ludźmi, i nie będziemy akceptować tych komunistycznych zwyczajów – zapowiedział kandydat na prezydenta.
Mentzen opisał, że działacze jego partii 12 marca wysłali do poznańskiego magistratu zgłoszenie o organizacji środowego spotkania. Odpowiedź z Urzędu Miasta Poznania miała nadejść w poniedziałek 31 marca. – Władze nam odpisały, że niestety chcieliśmy zrobić spotkanie na rynku (Starym Rynku), a jak wiadomo na rynku nie można robić spotkań politycznych. A gdzie mieliśmy spotkanie w kampanii europarlamentarnej? Niecały rok temu mogliśmy spotkać się na rynku, a w tym roku już się nie da, już nie wolno i nie pozwolili nam – podkreślił.
Magistrat komentuje
Rzecznik prasowy Urzędu Miasta Poznania Joanna Żabierek przekazała PAP, że Estrada Poznańska, jako zarządca terenu Starego Rynku, w konsultacji z plastykiem miejskim „nie wyraziła zgody na ustawienie zaproponowanej przez organizatorów infrastruktury” – chodzi o podesty, namioty, windery, flagi i samochody – ze względu na zabytkowy charakter rynkowej przestrzeni.
– Taka infrastruktura jest niezgodna z uchwałą o parku kulturowym. Dodatkowo organizatorzy chcieli, aby samochody były obecne na Starym Rynku do godzin wieczornych (22.00); informujemy, że wjazd i wyjazd samochodów w przestrzeni Starego Rynku jest możliwy tylko do godz. 10 – zaznaczyła Żabierek.
Jak dodała, organizatorzy mogli przygotować zgromadzenie wyborcze na płycie Starego Rynku, ale bez rozstawienia wspomnianej infrastruktury technicznej. Wskazała, że działaczom Konfederacji zaproponowano plac Wolności, jako przestrzeń dostosowaną do tego typu wieców politycznych.
Mentzen w swoim wystąpieniu potwierdził, że działacze Konfederacji otrzymali taką propozycję. – Składamy wniosek o zmianę lokalizacji, na co władze – że nie wolno zmieniać lokalizacji. Powiedzieli nam, że mamy złożyć w poniedziałek nowy wniosek o spotkanie na pl. Wolności. No to składamy wniosek i nam odmówili, mówiąc, że termin minął w niedzielę, że już nie wolno składać wniosku o spotkanie. Ale to oni czekali do tego poniedziałku, żeby nam odmówić. Specjalnie czekali, aż ten termin minie, po to, żeby mieć pretekst, żeby to spotkanie nam zablokować – mówił.
Rzecznik UMP przekazała PAP, że rzeczony wniosek został złożony w poniedziałek o godz. 16.20. Tym samym, według urzędników, organizatorzy wiecu nie dochowali terminu określonego w ustawie Prawo o zgromadzeniach, według której zawiadomienie o zamiarze zorganizowania zgromadzenia należy zgłosić nie wcześniej niż na 30 dni i nie później niż na 2 dni przed planowaną datą zgromadzenia.
W przesłanej PAP odpowiedzi Żabierk podkreśliła, że Estrada Poznańska podtrzymała swoje stanowisko, w którym „wyraża zgodę na przeprowadzenie zgromadzenia na Starym Rynku, ale z uwzględnieniem rezygnacji z zaproponowanej wcześniej infrastruktury lub przekierowanie wydarzenia na plac Wolności z zachowaniem ustawowego terminu zgłoszenia zgromadzenia do CZK”.
Przemawiający przed wystąpieniem Mentzena działacze Konfederacji podkreślali, że środowy wiec ma charakter spontaniczny. Na pl. Wolności organizatorzy przygotowali m.in. nagłośnienie imprezy, czy podest dla występujących polityków. Według szacunków PAP, w wydarzeniu wzięło udział ponad 1 tys. osób.