Po sieci krąży dokument wskazujący na zamknięcie boiska z powodu imigrantów, którzy od lat zalewają Polskę. Komentatorzy wskazują, że z powodu wieloletniej proimigracyjnej polityki multikulti cierpią bezpośrednio m.in. dzieci.
W załączonym dokumencie podpisanym przez dyrektor szkoły czytamy, że „w trosce o bezpieczeństwo dzieci, podjęłam decyzję o zamknięciu boiska”.
„Ma to związek z korzystaniem z obiektu, przez postronne osoby dorosłe, pochodzące z innych krajów, nie tylko mieszkających na terenie naszych miejscowości. Poinformowałam o tym organ prowadzący szkołę, Gminę Siedlce, oraz dzielnicowego odpowiedzialnego za nasz rejon” – napisała dyrektor.
„Boisko jest dostępne dla naszych uczniów będących pod opieką nauczycieli w trakcie lekcji” – zaznaczono w piśmie.
Zaznaczono, kiedy konkretnie boisko pozostanie dostępne. Wskazano też środki bezpieczeństwa, tj. animatorzy zatrudnieni przez Urząd Gminy Siedlce.
„Jednocześnie apeluję do Rodziców o ograniczenie wejść do szkoły do niezbędnego minimum. Jest to związane z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa na terenie szkoły, w szczególności kontynuacją stopnia alarmowego BRAVO obowiązującego na terenie całego kraju” – podkreślono.
Stopień alarmowy BRAVO został w ubiegłym miesiącu przedłużony do 31 maja.
Pismo te skomentował wolnościowy działacz z Siedlec Paweł Wyrzykowski.
„Siedlce. Niezidentyfikowani obcokrajowcy na boisku dla dzieci. Efekt: dzieci nie wejdą na boisko, jest poczucie zagrożenia, rodzice czują obawy i niepokój, dzieci patrzą na skąpane słońcem boisko zza okna” – napisał na Facebooku Paweł Wyrzykowski.
„Słuszna decyzja dyrektor, natomiast co robi państwo? Wpuszcza ich jeszcze więcej, mimo że już teraz cierpią szkoły, cierpią dzieci” – podkreślił Wyrzykowski.
Następnie przypomniał, że „parę dni temu siedlecka prokuratura zmieniła zarzut napastnika z Ukrainy, który napadł na 15-letniego chłopaka z nożem”.
„Początkowo groziło mu 20 lat pozbawienia wolności, teraz grozi tylko 1,5 roku. Chłopak cudem przeżył, bo sytuacja działa się w autobusie i pani kierowca zareagowała. I jak teraz mieć dzieci w tym kraju?” – podsumował Paweł Wyrzykowski.
Przez osiem lat rządów PiS Polska stała się państwem multikulturowym. Do kraju wpuszczono niespotykaną wcześniej w historii państwa liczbę imigrantów, którym bezproblemowo i masowo legalizowano pobyt.
A teraz ta liczba lawinowo rośnie…