Strona głównaWiadomościPolitykaKaczyński o koalicji PiS z Konfederacją. "To, niestety, jest taki wybór, bardzo...

Kaczyński o koalicji PiS z Konfederacją. „To, niestety, jest taki wybór, bardzo smutny, fatalny”

-

- Reklama -

Szef PiS Jarosław Kaczyński uważa, że lepiej zawrzeć koalicję z Konfederacją niż z – jak powiedział – „ludźmi, którzy chcą zlikwidować państwo polskie”. Pytany o słowa Sławomira Mentzena ws. aborcji, odparł, że „z drugiej strony mamy ugrupowanie, które zabija ludzi”. – Taki jest wybór, fatalny – ocenił.

O poparcie dla aborcji w przypadku poczęcia dziecka w wyniku gwałtu kandydat Konfederacji na prezydenta Sławomir Mentzen pytany był w ubiegłotygodniowym wywiadzie w Kanale Zero.

- Reklama -
1,5 proc. dla Fundacji Najwyższy Czas!

– Jestem głęboko przekonany, że nie wolno zabijać niewinnych dzieci, nawet jeżeli to dziecko wiąże się z jakąś nieprzyjemnością – odparł Mentzen.

Europa Suwerennych Narodów

– Nie mamy prawa zabić innego człowieka, tylko dlatego, że ten człowiek sprawia nam przykrość, że jest dla nas nieprzyjemny, że może bardzo zaszkodzić naszemu życiu. Nie zabijamy niewinnych ludzi, uważam, że to jest bardzo ważne – stwierdził.

- XVI Konferencja Prawicy Wolnościowej -

O to, czy wyobraża sobie koalicję z Konfederacją, szef PiS Jarosław Kaczyński został zapytany w środę przez dziennikarzy w Sejmie. Odpowiedział wówczas, że „w polityce trzeba sobie wszystko wyobrażać”.

Dopytywany, czy wyobraża sobie współpracę z ugrupowaniem, którego kandydat nazywa gwałt „jakąś nieprzyjemnością”, szef PiS odparł, że „z drugiej strony mamy ugrupowanie, które zabija ludzi”.

– To, niestety, jest taki wybór, bardzo smutny, fatalny – ocenił Kaczyński.

Na pytanie, czy w takim razie „już lepiej z Konfederacją”, Kaczyński stwierdził, że „lepiej (z nimi – przyp. PAP) niż z ludźmi, którzy dążą do tego, żeby zlikwidować państwo polskie”.

Szef PiS został również zapytany, czy nie martwą go sondaże, w których Mentzen plasuje się na drugim miejscu, wyprzedzając popieranego przez PiS kandydata Karola Nawrockiego.

– W najmniejszym nawet stopniu nie martwią, bo doskonale wiem, jak takie sondaże powstają – odparł.

Jak wskazał, niedługo przed wyborami z 2005 r. obecny premier Donald Tusk, kandydujący wówczas na urząd prezydenta, w jednym z sondaży miał przewagę nad Lechem Kaczyński wynoszącą 24 punktów procentowych.

– Przegrał o osiem (punktów procentowych – przyp. PAP), wiec pomyłka o 32 – powiedział Kaczyński.

Źródło:PAP

Najnowsze