Strona głównaWiadomościBiznesKoszty przygniotą biznes. Miliony złotych i uznaniowość ministra. Kolejna dyrektywa UE nadciąga...

Koszty przygniotą biznes. Miliony złotych i uznaniowość ministra. Kolejna dyrektywa UE nadciąga do Polski

-

- Reklama -

Biznes powinien szykować się na kolejne duże wydatki za sprawą unijnej dyrektywy NIS2. Koszty szacowane są na miliony złotych. Niektórych może to doszczętnie zniszczyć, a w „najlepszym” wypadku spowoduje zaburzenie konkurencji.

W Polsce szykuje się nowelizacja ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Projekt jest obecnie konsultowany, ale wiadomo, że musi być wdrożona unijna dyrektywa NIS2. Wymusi ona na firmach wydatki idące w miliony złotych. Na dodatkowe koszty muszą nastawić się także małe i średnie firmy z niektórych branż.

- Reklama -
1,5 proc. dla Fundacji Najwyższy Czas!

Unia Europejska nakazuje bardziej rygorystyczne wymogi dotyczące bezpieczeństwa cybernetycznego. Zakres podmiotów będzie dużo większy niż do tej pory. Uregulowani będą po raz pierwszy operatorzy usług pocztowych, czy producenci i dystrybutorzy żywności i chemikaliów. Zwiększą się też uprawnienia podmiotów nadzorczych. Termin na implementację dyrektywy NIS2 mija 17 października.

Europa Suwerennych Narodów

Pod adresem propozycji Ministerstwa Cyfryzacji spłynęła seria krytycznych uwag, których nie szczędzą także inne resorty i instytucje publiczne. Ministerstwo Rozwoju i Technologii ostrzega, że w niektórych obszarach rodzime regulacje idą dalej, niż wymaga tego Unia. Szczególnie w zakresie nałożenia na polskich przedsiębiorców większych obowiązków niż na ich odpowiedników z innych państw członkowskich. W średniej i dłuższej perspektywie może to oznaczać gorsze warunki prowadzenia działalności gospodarczej.

- XVI Konferencja Prawicy Wolnościowej -

MRiT zwraca też uwagę, że wynikająca z ustawy o KSC konieczność wymiany sprzętu lub oprogramowania może oznaczać dla sektora prywatnego wydatki idące w setki milionów złotych.

Wątpliwości rzecznika praw obywatelskich budzi z kolei procedura uznawania przez ministra cyfryzacji dostawcy określonego sprzętu lub oprogramowania za „dostawcę wysokiego ryzyka”. Decyzja taka będzie miała rygor natychmiastowej wykonalności i wymusi na firmach czy organach administracji wymianę użytkowanych urządzeń.

Uznaniowość ta oparta jest również na niemierzalnych kryteriach, którym podlegają dostawcy z państw spoza UE i NATO. W efekcie dany podmiot może zostać zobowiązany, na własny koszt, do pozbycia się sprzętu dostarczonego przez dostawcę wysokiego ryzyka. Spowoduje to osłabienie konkurencyjności podmiotów kluczowych i ważnych, nie mówiąc o konsekwencjach gospodarczych w skali międzynarodowej – komentuje na łamach „Rzeczpospolitej” Piotr Podgórski, radca prawny, członek zarządu Ogólnopolskiej Federacji Przedsiębiorców i Pracodawców Przedsiębiorcy.pl.

Obawy biznesu budzi także pomysł zaostrzenia kar za niedopełnienie wymogów. Najwyższa to 10 mln euro lub 2 proc. rocznych przychodów.

Przeciwko planom Ministerstwa Cyfryzacji protestowali niedawno pracodawcy, pracownicy i samorządowcy z Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w województwie mazowieckim. W swoim stanowisku wskazują, że rozszerzenia katalogu tzw. podmiotów kluczowych będzie dotyczyło 18 sektorów gospodarki i łącznie ponad 38 tys. podmiotów. Wiąże się to z cyklicznymi, co dwa lata, audytami bezpieczeństwa, co z kolei będzie generować kolejne koszty.

Najnowsze