Strona głównaWiadomościPolskaPudzianowski zrobił w konia kibiców? Zaskakujące doniesienia dziennikarzy. "Czyżby ustawka ze sponsorem?"...

Pudzianowski zrobił w konia kibiców? Zaskakujące doniesienia dziennikarzy. „Czyżby ustawka ze sponsorem?” [FOTO/VIDEO]

-

- Reklama -

Mariusz Pudzianowski zrobił furorę na dworcu w Warszawie, zapowiadał podróż do Berlina, ale okazało się, że na mecz nie dotarł.

W piątek cała Polska żyła meczem z Austrią na EURO 2024, który rozegrano w Berlinie. Nastroje były bojowe, szampańskie, ale skończyło się, jak zawsze – dotkliwą porażką, która wyrzuca biało-czerwonych z mistrzostw Europy. Przed reprezentacją już tylko mecz o honor z Francją 25 czerwca.

W piątek z rana ruszał specjalny pociąg do Berlina z Warszawy. Na dworcu w stolicy Polski pojawił się Mariusz Pudzianowski z ekipą. Ubrani w biało-czerwone barwy i uzbrojeni w bębny oraz megafon zrobili prawdziwą furorę.

Pudzianowski sugerował, że jedzie na mecz do Berlina. – My już czekamy na pociąg, zaraz pociąg pojedzie. Nie wiem, jak ja dojadę do tego Berlina, bo już mam kilka zaproszeń do przedziału. Jak zacznę na pierwszym, nie wiem, na którym wagonie skończę. Żeby nie było, ale to tylko Piccolo na dzisiaj – mówił Pudzianowski.

Wrzucił też zdjęcie w mediach społecznościowych, które podpisał: „Gotowi na Pudzianową oprawę? POLSKA GUUUROM!!!! Kierunek BERLIN”.

Następnie wrzucił zdjęcia z pociągu relacjonując, że jest już za Poznaniem. Okazało się jednak, że do Berlina Pudzianowski nie dotarł. Gdzie dokładnie wysiadł, tego nie wiadomo, choć padają sugestie, że już na stacji Warszawa Zachodnia.

Wszystko to było najwyraźniej akcją promocyjną jednego z bukmacherów, którego Pudzianowski jest ambasadorem. Wielu kibiców liczyło jednak na to, że wspólnie obejrzą mecz, a może nawet „Pudzian” poprowadzi doping. Wszak do zdjęć pozował z megafonem.

Najnowsze