Strona głównaWiadomościPolskaTusk na wojnie w Rydzykiem. Wsparcia nie będzie. "Ja nie jestem wrogiem...

Tusk na wojnie w Rydzykiem. Wsparcia nie będzie. „Ja nie jestem wrogiem religii, jestem osobą wierzącą”

-

- Reklama -

Zabraliśmy się za porządkowanie tych spraw i państwo polskie nie będzie finansowało więcej takich imperiów jak imperium ojca Tadeusza Rydzyka – powiedział w piątek w Białymstoku premier Donald Tusk. Zapewnił, że nie jest wrogiem religii i zależy mu, żeby „wszyscy dobrze się czuli w Polsce”.

Podczas spotkania z mieszkańcami Tusk został zapytany, czy państwową dotację może otrzymać regionalne Radio Orthodoxia, które utrzymuje się jedynie ze składek wiernych Kościoła prawosławnego.

- Reklama -
1,5 proc. dla Fundacji Najwyższy Czas!

„Mam teraz problem, no bo myślałem o tym, żeby ograniczyć dotacje dla… nie mówię o tej rozgłośni, ale myślałem, że nie trzeba więcej publicznych pieniędzy dla rozgłośni, którymi kieruje ksiądz” – ocenił.

Europa Suwerennych Narodów

Zaznaczył, że „skoro zabraliśmy się za porządkowanie tych spraw i między innym państwo polskie nie będzie finansowało więcej takich imperiów jak imperium ojca (Tadeusza) Rydzyka”.

- XVI Konferencja Prawicy Wolnościowej -

Zapewnił, że intencją rządu nie jest „redukowanie aktywności różnych społeczności, form kultury, ekspresji”.

„Ja nie jestem wrogiem religii, jestem osobą wierzącą (…). Niektórzy, w ostatnich tygodniach szczególnie, bardzo intensywnie starają się przekonać opinię publiczną w Polsce, że to jest jakaś wojna religijna, że ktoś chce komuś coś zabrać. Nie, my musimy nawzajem siebie szanować i wierzący, i niewierzący – wszyscy musimy zrozumieć, że Rzeczpospolita to jest polskie tłumaczenie res publica – rzecz wspólna. Bardzo by mi zależało na tym, żeby wszyscy dobrze się czuli w Polsce, a nie, że jedni z racji poglądów albo bliskości władzy mają miliony czy setki milionów, a drudzy nie mają szans na przetrwanie” – zastrzegł.

Obiektywnie patrząc państwo faktycznie nie powinno dotować żadnych rozgłośni radiowych, stacji telewizyjnych czy prasy. Rolą państwa nie jest bowiem finansowanie mediów.

Tyle, że u nas kwestia wspierania „państwowymi” środkami nawet prywatnych medialnych przedsięwzięć to jeden z elementów politycznej wojny i łatwy sposób na wspieranie „swoich”.

Potwierdził to sam Tusk, który przy okazji atakowania „imperium ojca Rydzyka” zapewnił, że przyjrzy się sprawie Radia Orthodoxia i „nie wyklucza” przyznania dotacji.

Najnowsze