Strona głównaWiadomościPolitykaTo będzie kandydat PiS na prezydenta? Czarnek mówi, kto może być następcą...

To będzie kandydat PiS na prezydenta? Czarnek mówi, kto może być następcą Dudy

-

- Reklama -

Wybory prezydenckie odbędą się dopiero w 2025 roku, ale komentatorzy polityczni już szukają potencjalnych kandydatów, którzy mogliby w nich wystartować. Były minister edukacji Przemysław Czarnek zasugerował, kogo mogłoby wystawić Prawo i Sprawiedliwość.

Wiadomo już, kogo PiS wystawi w wyborach na prezydenta Warszawy – dra Tobiasza Bocheńskiego, który zdaniem Jarosława Kaczyńskiego „spełnia wszelkie wymogi w sferze intelektualnej”.

Pisaliśmy o tym szerzej: Tobiasz Bocheński będzie kandydatem PiS na prezydenta Warszawy

- Reklama -

Bocheński zmierzy się z Trzaskowskim w wyborach samorządowych, a kto będzie rywalem Trzaskowskiego (o ile Platforma go wystawi) w wyścigu po fotel prezydenta?

Były minister edukacji narodowej w rządzie PiS ma pomysł. Czarnek przyznał, że trwają wewnętrzne rozmowy w środowisku na temat tego, kto powinien zostać wystawiony, ale „naturalny kandydat” jest jeden.

-------- WSPARCIE NCZAS.INFO --------

WESPRZYJ NCZAS.INFO

NCZAS.INFO to obecnie jedyny w Polsce portal informacyjny, który gwarantuje wolną, niecenzurowaną i prawdziwą informację. Za pisanie prawdy jesteśmy szykanowani przez system rozprowadzania newsów w sieci. Z tego powodu nasze teksty w 75 proc. finansowane są wpłat Czytelników.

Serdecznie prosimy o wspomożenie naszej działalności. Dzięki Państwa wpłatom możemy pisać i rozpowszechniać PRAWDĘ.

– Bez wątpienia, wewnętrzne rozmowy takie trwają. Wszak Pan premier Mateusz Morawiecki był bardzo skutecznym premierem przez sześć lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, więc siłą rzeczy jest naturalnym kandydatem na kandydata – stwierdził Czarnek cytowany przez portal „Fakt”.

Poza Morawieckim były minister wymienia jeszcze: Beatę Szydło, Mariusza Błaszczaka i Elżbietę Witek. Zdaniem Czarnka są to „topowi” politycy ugrupowania.

Warto tu jednak pamiętać, że sam Andrzej Duda był kandydatem z tzw. „kapelusza”. Być może więc Jarosław Kaczyński znów poszuka kogoś w trzecim lub dalszym szeregu w partii.

Źródło:Fakt
spot_img

Najnowsze