Strona głównaWiadomościAfera Epsteina. Sędzia może upublicznić prawie 200 nazwisk. Wśród nich Clinton?

Afera Epsteina. Sędzia może upublicznić prawie 200 nazwisk. Wśród nich Clinton?

-

- Reklama -

Znany biznesmen, oskarżony o przestępstwa na tle seksualnym i pedofilię podczas przyjęć organizowanych dla prestiżowych gości, miał powiązania z ludźmi, którzy dzisiaj najchętniej tych kontaktów by się wyparli. We wtorek, 2 stycznia, nowojorski sędzia może ujawnić „prawie 200 nazwisk powiązanych ze spiskiem dotyczącym handlu ludźmi w celach seksualnych” w sprawie Jeffreye’a Epsteina i Ghislaine Maxwell.

Na liście, jak przypomina brytyjski dziennik The Guardian, są dziesiątki osób, które wcześniej, w ramach postępowania określano jako „Johna i Jane Does”, co oznacza w dokumentach sądowych USA „osoby niezidentyfikowane”. Termin sprzeciwu wobec ujawnienia tych nazwisk upłynął jednak w poniedziałek o północy.

- Reklama -
1,5 proc. dla Fundacji Najwyższy Czas!

W lipcu 2019 r. zamożny finansista został oskarżony o „handel nieletnimi” w celach seksualnych oraz o zwabianie do swoich domów młodych dziewcząt, niektórych nawet w wieku 14 lat, w celu odbycia czynności seksualnych w zamian za wynagrodzenie.

Europa Suwerennych Narodów

Owe „bunga-bunga” odbywały się od lat 90. do 2005 roku i miały gościć wiele znanych osobistości, także spoza USA. 10 sierpnia 2019 roku bankier Epstein powiesił się w swojej nowojorskiej celi, gdzie czekał na wyznaczenie terminu rozprawy. Ghislaine Maxwell, ścigana za dostarczanie finansiście w latach 1994–2004 nieletnich dziewcząt, w czerwcu 2022 roku została skazana na dwadzieścia lat więzienia.

- XVI Konferencja Prawicy Wolnościowej -

Niektóre osoby na liście „gości” zostały już publicznie zidentyfikowane. Jak pisze dziennik „The Guardian”, wśród osób, których tożsamość jest nadal chroniona, znajdzie się z pewnością „były amerykański prezydent, aktorzy, pracownicy naukowi i brytyjski książę”.

Media rozpisywały się o „kolegowaniu się” Epsteina z Donaldem Trumpem, ale np. nieznany „John Doe nr 36”, wspomniany w ponad 50 dokumentach, ma zostać zidentyfikowany jako Bill Clinton, prezydent Stanów Zjednoczonych w latach 1993–2001.

Virginia Gruffre, główna oskarżycielka Epsteina, która oskarżyła także księcia Andrzeja o napaść na tle seksualnym, kiedy miała 17 lat, twierdzi, że spotkała Clintona na wyspie finansisty, chociaż ten twierdził, że nigdy tam nie był.

„Osobiste dzienniki lotów prowadzone przez jednego z pilotów Epsteina pokazują, że Bill Clinton dużo latał samolotem bankiera, włączając w to podróże do Paryża, Bangkoku i Brunei już w latach po opuszczeniu Białego Domu w 2001 r.” – dodaje The Guardian.

Według innych dokumentów odnalezionych podczas śledztwa, w tym pamiętników Jeffreya Epsteina opublikowanych przez „Wall Street Journal” w maju ubiegłego roku, na niebezpiecznej wizerunkowo liście „gości” znajdują się też dyrektor CIA William Burns i Kathryn Ruemmler, prawniczka Białego Domu za czasów Baracka Obamy. Także reżyser Woody Allen, założyciel Microsoftu Bill Gates, a nawet premierzy Norwegii Thorbjørn Jagland i Izraela Ehud Barak.

Źródło:Le Figaro

Najnowsze