Strona głównaWiadomościŚwiatSocjalista Sanchez zostaje ponownie premierem

Socjalista Sanchez zostaje ponownie premierem

-

- Reklama -

Socjalista Pedro Sáncheza uzyskał w parlamencie Hiszpanii wymaganą większość i ponownie obejmie funkcję premiera kraju. Na gabinet Sancheza zagłosowało 179 posłów, wystarczająca większość, dzięki poparciu siedmiu głosów Katalońskiej Partii Niepodległościowej.

W czwartek 16 listopada Pedro Sánchez został ponownie premierem, ale oznacza to nową falę protestów. Sanchez w zamian za poparcie udzieli amnestii katalońskim separatystom, co wywołuje sprzeciwy zwolenników jedności Hiszpanii.

- Reklama -
1,5 proc. dla Fundacji Najwyższy Czas!

Sprawujący władzę od 2018 r. socjalista, po dwóch parlamentarnych debat, uzyskał głosy 179 posłów (bezwzględna większość to 176 głosów). Wcześniej ta misja nie udała się zwycięskiej w wyborach Partii Ludowej i jej liderowi Alberto Núñezowi Feijóo. Próby utworzenia rządu trwały przez cztery miesiące od wyborów z 23 lipca.

Europa Suwerennych Narodów

Do rządu wejdą socjaliści i skrajnie lewicowa koalicja Sumar. Koalicję wspiera kilka ugrupowań regionalnych i wspomniani separatyści z Katalonii Carlesa Puigdemonta, przywódcy secesji Katalonii w 2017 roku, który sześć lat temu uciekł do Belgii.

- XVI Konferencja Prawicy Wolnościowej -

Teraz będzie mógł powrócić, ale nowy rząd czeka seria kolejnych demonstracji przeciw rozbijaniu jedności Królestwa Hiszpanii. Poprzednie kończyły się one ostatnio ostrymi starciami z policją.

Sanchez w swoim exposé złożył liczne obietnice socjalne. Mówił też o „konieczności i konstytucyjności” obiecanej Katalończykom amnestii, by „zagoić rany” otwarte przez kryzys z 2017 r. Obiecywał też „jedność Hiszpanii poprzez dialog i przebaczenie”.

Partia Ludowa (PP) zarzuca socjalistom łamanie praworządności, a nawet oskarża ich o wkroczenie na te same ścieżki co… Węgry i Polska. Na razie na sobotę w Madrycie planowana jest duża mobilizacja przeciwników Sancheza. Zresztą pod siedzibą tej partii w Madrycie regularnie dochodzi do starć z policją. Wczoraj rannych zostało 7 osób, 15 aresztowanych za zakłócanie porządku publicznego, a wokół parlamentu rozmieszczono ponad 1600 funkcjonariuszy policji.

Sánchez wezwał opozycję, aby „nie wykorzystywała tej sytuacji do podpalania ulic”. Koalicyjny rząd, oparty o sojusze z regionalnymi partyjkami, nie będzie zbyt stabilny. Baskowie już mówią, że nie wystawili Sanchezowi „czeku in blanco”. Pedro Sánchez tak naprawdę nie będzie „kontrolował” władzy wykonawczej – twierdzi opozycja.

 

Źródło: AFP/ Le Figaro

Najnowsze