Trzy radiowozy niemieckiej policji zderzyły się na autostradzie. Wszystko przez… pozostawioną na drodze konewkę.
Do zdarzenia doszło późnym wieczorem na autostradzie A73 we Frankonii. Jak wynika z informacji podawanych przez „Bild”, kierowca pierwszego jadącego w kolumnie radiowozu zbyt późno zauważył stojącą na drodze konewkę. Gwałtownie zahamował i tym samym dał niewielkie pole manewru kolegom.
Kierujący drugim i trzecim radiowozem funkcjonariusze jeszcze zdążyli wyhamować, ale czwarta w kolumnie policyjna furgonetka już nie. Uderzyła w poprzedzający pojazd, a siła uderzenia była tak duża, że rozbity został także drugi w kolumnie radiowóz.
W wyniku kolizji dwunastu funkcjonariuszy zostało lekko rannych – żaden z nich nie wymagał hospitalizacji. Policja wyceniła straty na kilkadziesiąt tysięcy euro. Jeden z radiowozów prawdopodobnie pójdzie na złom.
Nie ustalono, w jaki sposób konewka znalazła się na autostradzie. Przypuszczenia są takie, że wypadła z jadącego wcześniej auta.