Strona głównaWiadomościŚwiatJak udając, że coś się robi w kwestii migracji, nie robić nic?...

Jak udając, że coś się robi w kwestii migracji, nie robić nic? Przykład brytyjski

-

- Reklama -

Jedną z pierwszych decyzji premiera Wielkiej Brytanii z Partii Pracy – Keira Starmera, było wyrzucenie do kosza projektów konserwatystów o odsyłaniu nielegalnych imigrantów do Rwandy. Jednak temat ten bulwersuje Brytyjczyków, a po zamieszkach z początków sierpnia wywołanych zamordowaniem trójki dziewczynek przez islamistę, temat stał się wręcz palący.

Temat imigracji będzie poruszony na wrześniowej sesji parlamentu i lewicowy gabinet chce pokazać, że jest w tym temacie aktywny. Rząd brytyjski już 21 sierpnia przedstawił nowe propozycje „zwalczania nielegalnej imigracji”. Retoryka lewicy mówi jednak głównie o „zwalczaniu gangów przemytników”.

- Reklama -
1,5 proc. dla Fundacji Najwyższy Czas!

Nielegalni migranci radzą sobie dobrze jednak i bez „pośredników”. Przy dobrej pogodzie, migranci przybywają na angielskie wybrzeże niemal codziennie na zakupionych pontonach, łodziach i innych pływających „wynalazkach”. Dziennie wysiada na plażach angielskich, po przepłynięciu kanału La Manche, po kilkuset ludzi.

Europa Suwerennych Narodów

„Podejmujemy zdecydowane i jasne działania, aby wzmocnić bezpieczeństwo na naszych granicach oraz zapewnić przestrzeganie i egzekwowanie zasad” – mówi tymczasem nowa minister spraw wewnętrznych Yvette Cooper. Lewicowy rząd obiecywał jednak „traktować kwestię imigracji po ludzku”, co mocno kłóci się z możliwością zmniejszenia liczby imigrantów. Minister Cooper chce atakować przede wszystkim przemytników i oddelegowała nawet 100 agentów do Narodowej Agencji Kryminalnej (NCA), która ma zwalczać pośredników nielegalnych przepraw.

- XVI Konferencja Prawicy Wolnościowej -

Obiecuje też zwiększenie eksmisji „nielegalników”, ale to tyko słowa, bo kraje pochodzenia migrantów dość często nie chcą po prostu ich przyjmować. Na razie Copper wzmocniła służby prawne o 300 agentów, którzy mają przyspieszyć badanie akt osób, którym odmówiono azylu. Kolejny kierunek „walki” to wzmożone kontrole pracodawców zatrudniających nielegalnych migrantów. W sumie nic nowego, a efekty będą jeszcze bardziej mizerne, niż w przypadku niekonsekwentnych w tej dziedzinie torysów.

Źródło:France Info

Najnowsze