Od 1 listopada obowiązuje nowy podatek od nadzwyczajnych zysków, który wyniesie aż 60 proc. i obejmie dodatkowe dochody osiągnięte przez wybrane firmy w okresie od marca 2026 r. do końca marca 2027 r. Ministerstwo Finansów szacuje, że dzięki temu do budżetu państwa może wpłynąć około 5,2 mld zł.
Nowa danina właśnie weszła w życie. Podatek obejmie przedsiębiorców zajmujących się produkcją paliw ciekłych oraz firmy posiadające koncesję na obrót paliwami z zagranicą. Nie będzie to jednak podatek od całego zysku. Opodatkowana zostanie jego nadwyżka, czyli część przychodów przekraczająca poziom wynikający z historycznej marży osiąganej przez firmę w 2025 roku, powiększonej o 20 proc.
Ustawa przewiduje 60-procentową stawkę podatku. Wprowadzono też minimalną marżę referencyjną na poziomie 2 proc. W przypadku firm, które nie zajmują się produkcją paliw, danina nie może przekroczyć 50 proc. dochodu lub zysku netto.
Rząd tłumaczy, że nowe przepisy są odpowiedzią na gwałtowny wzrost marż i zysków części firm paliwowych po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i zakłóceniach w dostawach ropy.
Pierwotnie podatek miał obowiązywać od marca do grudnia 2026 roku. Wtedy wpływy z nowej daniny szacowano na około 4 mld zł. W trakcie prac nad ustawą okres jej obowiązywania wydłużono jednak do 31 marca 2027 roku.
Ministerstwo Finansów zakłada, że sama danina za pierwszy kwartał 2027 roku przyniesie około 1,2 mld zł. Łączne wpływy budżetowe mają wynieść około 5,2 mld zł.
Ustawę na początku października podpisał prezydent Karol Nawrocki, ale jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli następczej. Nie wstrzymało to jednak wejścia przepisów w życie.
źródło: se.pl


