Strona głównaWiadomościŚwiatPolska na stole, a nie przy stole negocjacyjnym? Rosja szykuje twarde ultimatum

Polska na stole, a nie przy stole negocjacyjnym? Rosja szykuje twarde ultimatum

-

- Reklama -

Czy Polska stanie się elementem wielkiego geopolitycznego targu? Brytyjski „Daily Telegraph” sugeruje, że podczas rozmów o zakończeniu wojny na Ukrainie Władimir Putin może domagać się ograniczenia obecności NATO na wschodniej flance do poziomu sprzed 1997 roku, czyli sprzed przystąpienia Polski do Sojuszu.

Po dłuższej przerwie, bezpośrednie negocjacje między Rosją a Ukrainą, prowadzone przy mediacji Stanów Zjednoczonych, zaplanowano na listopad w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

- Reklama -

„Daily Telegraph” pisze, że rosyjski przywódca prawdopodobnie dał się przekonać do powrotu do negocjacji pod wpływem amerykańskiej obietnicy, że żądania Moskwy zostaną omówione, a także decyzji Waszyngtonu o odstąpieniu od dalszych sankcji na eksport rosyjskich paliw.

- Reklama -

Z kręgu Putina płyną informacje, że Rosja jest gotowa pójść na kompromis w pomniejszych kwestiach, jeśli tylko Zachód spełni jej najważniejsze postulaty.

- Reklama -

Według „Daily Telegraph”, prezydent Rosji najprawdopodobniej wróci do swojego przedwojennego ultimatum i zażąda, by ograniczyć obecność sił NATO na wschodniej flance Sojuszu do stanu z 1997 r.

Dla Polski, Estonii, Łotwy, Litwy, a także przyjętej niedawno Finlandii, realizacja tego scenariusza równałaby się z wycofaniem stacjonujących na ich terytoriach wojsk sojuszniczych.

Podobne żądania, dotyczące redukcji potencjału NATO na wschodniej flance oraz wstrzymania akcesji nowych państw, zwłaszcza Ukrainy i Gruzji, strona rosyjska wysuwała pod koniec 2021 r., kilka miesięcy przed pełnowymiarową inwazją na Ukrainę.

Źródła dyplomatyczne „Daily Telegraph” sugerują jednocześnie, że Putin zacznie tak „wysoko” negocjacje, by finalnie w toku negocjacji móc „ustąpić” w kwestii wycofania się NATO do stanu z 1997 roku. W sprawie Ukrainy ma być jednak nieustępliwy.

Najnowsze