Strona głównaGŁÓWNYAlternatywy scenariusz II wojny światowej. Polska w pakcie z…

Alternatywy scenariusz II wojny światowej. Polska w pakcie z…

-

- Reklama -

W poprzednim numerze zająłem się moim ulubionym fragmentem historii alternatywnej – czyli tym, co II Rzeczpospolita mogłaby zrobić, by nie tylko uniknąć pięciu lat okupacji nazistowskiej i dziesięciu lat stalinowskiej, ale wręcz zapobiec katastrofie, jaką była II wojna światowa. Było to bardzo łatwe. Wszystko było wyłożone na tacy. Niemcy, Japonia i Włochy podpisały pakt antykominternowski – trzeba było tylko do niego przystąpić. Dla wielu ludzi jest to szokiem, więc piszę dziś, by rozwiać wątpliwości niedowiarków.

Przede wszystkim: dziś Hitler jest traktowany jako zbrodniarz. Tak nie było do 1939 roku! Wówczas Hitler był wprawdzie socjalistą, ale bardziej umiarkowanym niż Stalin. Co więcej, po podpisaniu układu monachijskiego był uważany za zbawcę, który oddalił widmo wojny. Został nawet Człowiekiem Roku tygodnika „TIME”!

- Reklama -

Nie było NAJMNIEJSZEGO powodu, by z obrzydzeniem odmówić podpisania z nim paktu. Hitler zniszczył ten obraz dopiero w marcu 1939 r., łamiąc dopiero co podpisany układ monachijski i zajmując Czechy i Morawy. Ja zakładam, że w marcu 1939 r. razem z Polską i Japonią uderzyłby na Sowiety. Za ZSRS nikt by się nie ujął, bo Sowiety miały wtedy prasę jak najgorszą. Najpierw masowe rzezie dokonywane przez bolszewików, a potem niezrozumiałe „czystki” i mordowanie z kolei samych bolszewików. Świat patrzył na to z przerażeniem – i gdyby Niemcy, Polska i Japonia (przecież sojusznik Zachodu z I wojny światowej) wzięły się za usuwanie tego wrzodu, świat tylko by przyklasnął.

- Reklama -

Usuwanie nie byłoby trudne. W 1941 Sowieci poddawali się całymi dywizjami i armiami. Dlaczego? Bo Stalin w 1937 wymordował 4/5 najwyższego kierownictwa, a 2/3 niższego! Jeśli jeszcze po czterech latach i „zwycięskim” zajęciu polskich Kresów tak to działało, to proszę sobie wyobrazić, co by było w marcu 1939! Napisałem, że Stalin uciekłby do Chin, ale tak naprawdę pewnie by nie zdążył – powiesiliby go jego właśni funkcjonariusze NKWD.

- Reklama -

Co można było zrobić z Sowietami? Ano wyzwolić te wszystkie natworzone przez bolszewików republiki – z Rosją na czele. Zakładam, że Niemcy i Japończycy, z doradztwem Polaków, postąpiliby z Rosją rozsądnie – czyli podzielili na trzy, a właściwie na pięć części:

~1) Wielkie Księstwo Moskiewskie; wśród emigrantów żył jeszcze Wielki Książę Cyryl, zwolennik współpracy z Niemcami. I miał syna.

~2) Republika Wielkiego Nowogrodu – ze stolicą w St. Petersburgu. Obydwie stolice Rosji bardzo by się ucieszyły, gdyby każda miała własne państwo.

~3) Okupacja niemiecka. Hitler miał obsesję na punkcie Lebensraumu, więc otrzymałby ogromne terytorium – obecnie sporne między Rosją, a Ukrainą. Tak się składa, że również tam znajdowała się Autonomiczna Republika Niemiecka, zasiedlona przez Niemców, którzy przybyli tam na zaproszenie Katarzyny Wielkiej.

~4) Syberia – czyli Nowosybirsk, Omsk, Tomsk, Tiumeń, Orenburg, Czelabińsk, Jekaterynburg – do Jeniseju. Tendencje separatystyczne na tym terenie są bardzo stare.

~5) Daleki Wschód, czyli to, co na wschód od Jeniseju. Okupacja japońska.

Należy zakładać, że – w zamian za życzliwą neutralność – trzeba by oddać Turcji Krym, a Iranowi Azerbejdżan. Najważniejszym punktem byłaby Japonia.

Dla Japonii Rosja była Wrogiem z Północy, a już Związek Sowiecki stanowił kamień obrazy. Japonia ochoczo podpisała PAKI, który przewidywał, że sygnatariuszom nie wolno zawierać żadnych porozumień politycznych z ZSRS. Japonia od ponad roku szykowała się do wojny z Sowietami, zaczepiając Mongolię, z którą Sowiety miały pakt obronny. W sierpniu 1938 r. zakończyły się walki nad jeziorem Chasan, gdzie Japonia utrzymała pozycję, choć Sowieci użyli setek czołgów i samolotów (Japonia nie miała nawet broni przeciwpancernej – używano butelek z benzyną). Marszałek Bazyli Blücher stał się wkrótce jedną z ostatnich ofiar Wielkiej Czystki, a Japończycy odnieśli wrażenie, że z Sowietami łatwo jest wygrać. Nie mam wątpliwości, że w marcu 1939 r. ochoczo uderzyliby na Sowiety. Państwa Mandżu-guo i Meng-guo oraz Turkiestan Wschodni wsparłyby tę ofensywę. Japonia, oczywiście, zachowałaby Formozę.

Jak wszyscy wiemy, Adolf Hitler 27 VIII 1939 r. zdradził Japończyków – wbrew PAKI zawarł porozumienie ze Stalinem. Japończyków zaskoczyło to podczas walk nad Chałchyn-goł. Warto zauważyć, że Japończycy wycofali się z walk 13 września, a dopiero wtedy – 17 września – Stalin zdecydował się wkroczyć do Polski!

Dlaczego Japończycy nie kontynuowali wojny z ZSRS? Dlatego, że Hitler złamał podstawowe postanowienie PAKI. Walcząc z Sowietami, Japonia walczyłaby z sojusznikiem swojego sojusznika!

Warto też przypomnieć, że z powodu włoskiej awantury na Bałkanach III Rzesza zaatakowała Sowiety dopiero w czerwcu – i zima zaskoczyła Niemców przed Moskwą. Gdyby wraz z Polską zaatakowała w marcu, a Sowieci nie mogliby użyć syberyjskich dywizji, sprawa byłaby absolutnie przesądzona. Nawet gdyby Japonia nie uderzyła w miękkie podbrzusze ZSRS.

Wreszcie sprawa podstawowa: Niemcy i Polska uderzają na ZSRS w marcu 1939 r. Dlaczego Japonia nie miałaby uderzyć na USA? Bo nie miałaby powodu. Byłaby też bardzo zajęta organizowaniem zdobytych terytoriów sowieckich. Japonia uderzyła na Pearl Harbor sprowokowana przez USA wskutek embarga na ropę. A została sprowokowana, gdyż wcześniej atakowała posiadłości brytyjskie i francuskie. Tymczasem Japonia, o czym mało kto pamięta, była w I wojnie światowej sojusznikiem Anglii, Francji i USA. Gdyby zamiast interwencji w południowych Chinach, Birmie i Indochinach zaatakowała Związek Sowiecki, nadal byłaby traktowana jako państwo przyjazne, a USA nie odmawiałyby jej sprzedaży ropy. A to właśnie było powodem, dla którego Japonia zaatakowała Indonezję. Dodam, że USA nałożyły to embargo dopiero w 1941 r. Zresztą do tego czasu Japonia dotarłaby już do „drugiego Baku”, czyli w okolice Baszkirii.

Tu zakładałem, że Japonia, w porozumieniu z Anglią (a właściwie z Cesarstwem Indii!), opanowuje Ujgurstan, podczas gdy Brytyjczycy i Hindusi biorą pod swój protektorat bliski Indiom Tybet. Po czym cały świat, zamiast toczyć II wojnę światową, zająłby się trudnym, ale też niekoniecznie niezbędnym zadaniem: opanowaniem sytuacji w Chinach!

Najnowsze