Nacjonalista Robert Winnicki zaatakował redaktora naczelnego „Najwyższego Czasu!” Tomasza Sommera. Poszło o dyskusję na temat wyroku dla Sebastiana M. oraz limity prędkości na autostradach. „To twoja opinia przypomina skrzyżowanie demagogii w stylu Razem/Zboralski” – odparł Sommer.
Zapadł wyrok wobec Sebastiana M. Został skazany na osiem lat pozbawienia wolności oraz duże odszkodowanie dla rodzin. Sędzia przy tym wyraziła postulat zaostrzenia prawa dotyczącego tego typu przypadków przyszłości. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.
Sprawa wywołuje emocje, pojawia się też wiele komentarzy. Do wyroku odniósł się były poseł nacjonalistów Robert Winnicki, który napisał na X, że czyn powinien zostać inaczej zakwalifikowany, a więc i kara powinna być większa.
„Dla osób jeżdżących z taką prędkością po drogach krajowych właściwa kwalifikacja czynu powinna brzmieć: zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Powinno stosować się się dwa przepisy łącznie: Art. 9 § 1 k.k. — definiuje zamiar ewentualny: sprawca przewiduje możliwość popełnienia czynu zabronionego i godzi się na to. Art. 148 k.k. — określa przestępstwo zabójstwa i przewidziane za nie kary” – ocenił na X Winnicki.
Wskazał na przykład, gdy „sprawca jednym czynem zabija kilka osób, a sąd ustali zamiar ewentualny wobec ich śmierci”, co wówczas doprowadziłoby do kwalifikacji art. 148 § 3 k.k. w związku z art. 9 § 1 k.k.
„Zagrożenie karą wynosi wówczas od 15 lat pozbawienia wolności do dożywocia” – zaproponował.
Wpis skomentował redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer.
„Wszyscy piszą, że 8 lat, bez winy umyślnej to za mało. To oczywiście totalna bzdura. Wyrok jest surowy” – ocenił Sommer.
„Zdecydowanie większy skandal to adwokat od trumny na kółkach, co w podobnym przypadku dostał 1,5 roku. Największym zaś skandalem jest lekarska córka, co zabiła 3 osoby i w ogóle nie siedziała.
W tym przypadku nie mamy adwokatury ani medycyny tylko młodego faceta w dobrym samochodzie i obawiam się, że za to, tak naprawdę, dostał ten wyrok” – napisał.
„Wcale mu się nie dziwię, że uciekał. A limity prędkości na autostradach trzeba znieść” – kontynuował Sommer.
Do wpisu odniósł się Winnicki, który ocenił, że to „jedna z najbardziej lewackich rzeczy jakie ostatnio przeczytał”.
„Prawica zawsze postulowała surowe i sprawiedliwe prawo oraz odpowiedzialność i ponoszenie konsekwencji za swoje czyny przez jednostkę. W tym przypadku – za zabicie rodziny jako efektu ubocznego własnej fanaberii i radykalnego łamania przepisów. Tymczasem co mamy w tym wpisie? Najbardziej typowy, lewacki, obrzydliwy socjologizm. Dokładnie tymi samymi kryteriami lewica tłumaczy morderców, złodziei czy gwałcicieli z mniejszości etnicznych na Zachodzie. 'Wyrok za surowy’, 'dostał go za kolor skóry’, 'zabił przez przypadek’ etc. Odrażające” – grzmiał Winnicki.
Sommer wyjaśnił, że to nieprawda.
„To twoja opinia przypomina skrzyżowanie demagogii w stylu Razem/Zboralski. Owszem – prawica postuluje prawo surowe, ale sprawiedliwe. Natomiast lewica proponuje prawo surowe, ale niesprawiedliwe i daje się grzać demagogom w stylu Davida Lyncha” – odparł Tomasz Sommer.
Następnie redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” wskazał, że wyrok ośmiu lat w tym przypadku to „wyrok maksymalny, więc surowy”.
„Porównując do podobnych sytuacji z podobnego okresu (np. trzech zabitych i zero więzienia) nawet skrajnie surowy” – podkreślił.
„Zastanów się, co do takiego wyroku doprowadziło, bo na pewno nie sam wypadek. Przyczyny wskazał zresztą sąd: ucieczka i bezczelność kierowcy. A nie wskazał, że to młody facet w dobrym samochodzie, co na pewno też zagrało” – kontynuował Sommer.
„Sąd wydał więc wyrok skrajnie lewacki, który nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. Facet odsiedzi za bezczelność” – napisał.
„A każdy zwolennik limitów prędkości na autostradach to już skrajny lewak jest” – zakończył Tomasz Sommer.
Do dyskusji włączył się jeden z internatów. „Pan Sowa” zaatakował Sommera, proponując ironicznie, by „zbudował sobie prywatną, prawicową autostradę i tam sobie ustalaj zadady [chodziło zapewne o „zasady” – red. nczas] w stylu 'brak limitu’, 'szybszy ma pierwszeństwo’ i tego typu brednie”.
To nie jest rzecz lewacka, tylko antylewacka. To twoja opinia przypomina skrzyżowanie demagogii w stylu Razem/Zboralski.
Owszem – prawica postuluje prawo surowe, ale sprawiedliwe. Natomiast lewica proponuje prawo surowe, ale niesprawiedliwe i daje się grzać demagogom w stylu Davida Lyncha.
8 lat to wyrok maksymalny, więc surowy. Porównując do podobnych sytuacji z podobnego okresu (np. trzech zabitych i zero więzienia) nawet skrajnie surowy.
Zastanów się, co do takiego wyroku doprowadziło, bo na pewno nie sam wypadek. Przyczyny wskazał zresztą sąd: ucieczka i bezczelność kierowcy. A nie wskazał, że to młody facet w dobrym samochodzie, co na pewno też zagrało.
Sąd wydał więc wyrok skrajnie lewacki, który nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. Facet odsiedzi za bezczelność.
A każdy zwolennik limitów prędkości na autostradach to już skrajny lewak jest. Amen.— Tomasz Sommer (@1972tomek) October 22, 2026
„Ten bydlak powinien dostać dożywocie, a nie 8 lat. Koniec, kropka” – palnął internauta.
„W lewackich Niemczech jakoś nie ma limitów i nic się nie dzieje. Niedawno facetowi przy 285 km/h pękła opona w Tesli i… też nic wielkiego się nie stało. Dobre samochody, dobre autostrady i można jechać 300. Co za problem?” – odpowiedział Tomasz Sommer.
W lewackich Niemczech jakoś nie ma limitów i nic się nie dzieje. Niedawno facetowi przy 285 km/h pękła opona w Tesli i… też nic wielkiego się nie stało. Dobre samochody, dobre autostrady i można jechać 300. Co za problem?
— Tomasz Sommer (@1972tomek) October 22, 2026
Ostatnio miała miejsce ostra wymiana zdań między Winnickim a Sommerem. Były poseł bronił swojego covidiańskiego stanowiska z początku Wielkiej Histerii i wyzywał wszystkich przeciwników restrykcji od „antypaństwowych wariatów”. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.
Winnicki wraca do 2020 i pisze o „antypaństwowych wariatach”. Sommer: „Podejście zbrodnicze”


