Strona głównaWiadomościPolskaOd nowego roku znowu podwyżka! Rząd pozwolił, a samorządowcy chętnie korzystają.

Od nowego roku znowu podwyżka! Rząd pozwolił, a samorządowcy chętnie korzystają.

-

- Reklama -

Właściciele nieruchomości muszą nastawić się na większą grabież od nowego roku. Samorządy podejmują już uchwały o wysokości opłat w nadchodzącym roku. Będzie trzeba zapłacić jeszcze większy haracz, by utrzymywać armie urzędników i ich rodziny.

Z analizy uchwał miast wojewódzkich i powiatowych przeprowadzonej przez bankier.pl wynika, że władze lokalne szykują się na podniesienie haraczów na 2027 rok. Maksymalne stawki ogłoszono kilka miesięcy temu, a samorządy już teraz chętnie je przyjmują.

- Reklama -

Największe podatki za nieruchomość już przyjęto w Szczecinie i w Łodzi. Od 1 stycznia mieszkańcy będą płacili 1,29 zł za m2 powierzchni mieszkalnej i aż 36,49 zł za m2 lokalu użytkowego przeznaczonego na działalność gospodarczą.

- Reklama -

W powiatowych miastach, m.in. w Kołobrzegu, Rawiczu i Gubinie radni także przyjęli najwyższe stawki haraczu.

- Reklama -

„Podwyżki dotkną także mieszkańców Kościerzyny i Gorlic. W kolejnych miastach – Lublinie, Bielsko-Białej, Tarnowie, Rudzie Śląskiej i Wodzisławiu Śląskim – trwają prace nad projektami uchwał, które mogą przynieść podobne zmiany” – czytamy na RMF FM.

Mieszkańcy odczują podwyżkę haraczów. Właściciel mieszkania o powierzchni 60 m2 przy maksymalnej stawce zapłaci 77,40 zł. To wzrost o 2,40 zł.

Natomiast znacznie więcej zapłacą przedsiębiorcy. Dla lokalu o tej samej powierzchni, haracz wzrośnie z 2131,80 zł do 2189,40 zł rocznie.

Większe podatki uderzą też we właścicieli garaży. Za standardowy garaż 20 m2 podatek maksymalny wyniesie 246,60 zł (12,33 zł za m2), co oznacza wzrost o 6,60 zł (dotychczas wynosił 240 zł).

Część samorządów zachowuje się trochę przyzwoiciej. W Radomsku odrzucono uchwałę o podwyżkach. Podobnie zrobiono w Dziwnowie.

Z kolei wśród miast wojewódzkich, które nie wprowadziły maksymalnych stawek podatkowych, znalazły się Rzeszów – choć w tym przypadku jest to dyskusyjne – Kielce, Opole, Gorzów Wielkopolski oraz Zielona Góra. W tym ostatnim stawka haraczu nie przekracza 1 zł za m2. Z kolei Rzeszów co prawda nie wprowadza maksymalnej, ale prawie maksymalną stawkę – do maksymalnego pułapu brakuje 1 grosza.

Oczywiście, swoją pazerność samorządy tłumaczą „koniecznością” zasilenia budżetów. Zależnie od wielkości miasta, podwyżki przyniosą nawet do 7 mln zł dodatkowych dochodów. Nikt jednak nie proponował, by pozyskać środki np. poprzez redukcję niepotrzebnych czy nieefektywnych etatów w urzędach, zmniejszenia liczby radnych czy obniżenia pensji im oraz burmistrzom lub prezydentom miast.

RMF FM przypomina, że w ciągu ostatnich pięciu lat maksymalna stawka haraczu od nieruchomości wzrosła o 45 proc. Z kolei w porównaniu do 2017 roku, właściciele mieszkań płacą o około 75 proc. więcej.

Najnowsze