W wyniku protestu transportowców na południu Włoch przeciwko wysokim cenom paliw pogarsza się sytuacja w Neapolu, gdzie szczególnie odczuwalne są jego konsekwencje. W wielu sklepach brakuje żywności, a na stacjach benzynowych paliwa.
Puste półki w działach warzyw i owoców oraz lodówki w supermarketach, stacje benzynowe zamknięte z powodu braku paliwa i długie kolejki do dystrybutorów, gdzie jeszcze jest benzyna i olej napędowy– tak wygląda Neapol w dniach akcji strajkowej, zorganizowanej przez związki zawodowe pracowników branży transportowej.
Protestujący kierowcy tirów nie dostarczają towarów do sklepów i blokują drogi. Na niektórych stacjach skończyło się paliwo i zostały zamknięte, a do tych, gdzie jeszcze ono jest zjeżdżają się kierowcy z całego miasta i okolic.
Klienci sklepów w wypowiedziach dla włoskich mediów przyznali, że coraz trudniej znaleźć świeże produkty; od warzyw i owoców po jajka i artykuły mleczne.
Dziennik „La Repubblica” podkreślił w czwartek, że Neapol jest „sparaliżowany” z powodu coraz większych braków w dostawach, a mieszkańcy na komunikatorach informują się o nawzajem o tym, gdzie jeszcze można coś kupić i zatankować samochód.
Portal Napoli Today podał, że część sklepów może zostać czasowo zamknięta z powodu braku wielu produktów. Odnotował jednocześnie, że klienci w większości solidaryzują się z protestującymi.
Jak zaznaczył neapolitański dziennik „Il Mattino”, w rezultacie strajku i blokad dróg wstrzymana w wielu miejscach została produkcja tamtejszego specjału, czyli mozzarelli z mleka bawolic. Zakłady serowarskie nie otrzymują jego dostaw.
„Hodowcy produkują mleko, ale nie są w stanie dostarczyć go do serowarni z powodu blokady transportu. W związku z tym wiele zakładów jest zamkniętych” – wyjaśnił gazecie dyrektor konsorcjum producentów słynnego sera- Pier Maria Saccani. Przyznał, że branża ta znalazła się w poważnym kryzysie.
Artykułów spożywczych i paliwa brakuje także w innych regionach na południu Włoch, między innymi w Kalabrii.
Strajkujący występują przeciwko tym firmom i kierowcom tirów, którzy chcą pracować. Doszło do przypadków przebijania opon w ciężarówkach.
Niektórzy poprosili o eskortę sił porządkowych na trasie przejazdu ich tirów.
Na czwartek zwołano pilne posiedzenie rządu Giorgii Meloni, który według prasy ma zdecydować o przeznaczeniu ponad 500 milionów euro na pomoc dla branży transportowej, borykającej się z problemami z powodu rosnących cen paliw.


