Prawo i Sprawiedliwość ponownie czyni umizgi w kierunku Krzysztofa Bosaka z Konfederacji. Poseł Andrzej Śliwka uważa, że to właśnie prezes Ruchu Narodowego mógłby odegrać kluczową rolę w przyszłym, szeroko rozumianym prawicowym, rządzie.
W rozmowie na antenie Radia WNET Śliwka forsował na początku pomysł Jarosława Kaczyńskiego wspólnej listy na wybory parlamentarne w 2027 roku.
– Pan redaktor zna moje zdanie. Ja jestem wielkim orędownikiem jednej wspólnej listy na prawicy, oczywiście z tymi formacjami, z którymi jest to możliwe – zadeklarował polityk PiS.
– Tusk chce zebrać wszystkich na jedne listy, żeby dostać premię. Przy rozbiciu prawicy Tusk może zdobyć około 30-40 proc. i będzie beneficjentem systemu, tak jak PiS w 2015 i 2019 roku – dodał
Wspólny start polityków o skrajnie odmiennych temperamentach i programach gospodarczych – jak na przykład wolnorynkowa Nowa Nadzieja z Konfederacji kontra socjalistyczny, nastawiony na interwencjonizm PiS – wydaje się nie do pogodzenia. Śliwka twierdzi jednak, że na listach znalazłoby się miejsce dla każdego nurtu.
– Koncept Zjednoczonej Prawicy jest wartością. Nie jest żadną tajemnicą, że Jarosław Gowin był liberałem gospodarczym, a Beata Szydło ma twarz bardzo społeczną. W 2015 i w 2019 roku udowodniliśmy, że da się wygrać właśnie poprzez zbudowanie tak szerokiego środowiska – argumentował poseł.
Jako spoiwo łączące teoretycznie będące daleko od siebie formacje Śliwka wskazuje Bosaka.
– Pochwalę pana marszałka Bosaka, bo widzę u niego zdrową zmianę. Od polityka, który bardzo mocno, a czasem nawet agresywnie atakował inne formacje prawicowe, od dłuższego czasu prowadzi politykę dialogu. Widzę zasadniczą zbieżność poglądów i postulatów w znacznej ilości spraw. Jestem przekonany, że jeżeli dojdzie do rządu Zjednoczonej Prawicy z Ruchem Narodowym, to z pewnością pan marszałek Bosak będzie tam odgrywał bardzo ważną rolę. To jest dla mnie naturalne i oczywiste – powiedział Śliwka.
O ile wspólna lista na wybory do Sejmu, przynajmniej w tym momencie jest mało realna, tak coraz poważniejszych kształtów nabiera tzw. prawicowy pakt senacki.
– Dochodzą do mnie bardzo pozytywne sygnały mówiące o tym, że uda się zbudować ten pakt w najszerszej wersji. Jestem przekonany, że jak Paweł (Szefernaker – red.) za coś się bierze, to dowiezie ten temat w taki sposób, że wyborca obozu patriotycznego będzie zadowolony – podsumował Śliwka.


