Były poseł Konfederacji Wolność i Niepodległość Robert Winnicki w swoich mediach społecznościowych wraca do sytuacji z roku 2020 i twierdzi, że kto w pierwszych tygodniach nie popierał lockdownów i restrykcji, ten „był antypaństwowym wariatem”. Zdaniem redaktora naczelnego „Najwyższego Czas-u!” Tomasza Sommera „podejście typu: »wszyscy pod kontrolę, bo może się coś stać« to podejście zbrodnicze”.
Kiedy w 2020 roku ogłoszono pandemię koronawirusa w kolejnych krajach wprowadzano lockdowny i restrykcje, a także ograniczano dostęp do służby zdrowia. Nie inaczej było w Polsce. Skutkiem walki rządu z mniemaną pandemią były m.in. upadłe biznesy, zgony nadmiarowe i potężna inflacja.
Zdaniem matematyka Krzysztofa Szczawińskiego, który odpowiedział na post Winnickiego „wszystko było jasne już w marcu 2020”. Z kolei redaktor Tomasz Sommer ocenił, że „już po nieco ponad miesiącu było wiadomo, że to było oszustwo”.
„Antypaństwowi wariaci”
Były poseł Konfederacji WiN w swoich mediach społecznościowych napisał, że „kto w 2020 nie popierał lockdownów i restrykcji w pierwszych tygodniach covida, gdy nieznana była skala zjawiska ani istota choroby, ten był antypaństwowym wariatem”.
„Państwo polskie wobec nieznanego a potencjalnie bardzo groźnego zjawiska powinno zachowywać się zdecydowanie i bezkompromisowo” – dodał.
Winnicki uderzył jednak także w drugą stronę, czyli tych, którzy pomimo upływu czasu dalej prowadzili twardą walkę z koronawirusem.
„Kto prowadził restrykcyjną politykę, zamykał gospodarkę, szpitale i cmentarze po kilku miesiącach od wybuchu epidemii, gdy przebieg choroby, śmiertelność, skala zagrożenia były już znane, ten był arcyszkodliwym społecznie doktrynerem” – napisał.
W środowisku prawicy wolnościowej z reakcją spotkała się głównie pierwsza część wpisu byłego posła.
„Po prostu nie wierzę” – napisał poseł Roman Fritz z Konfederacji Korony Polskiej.
„Jestem zatem »antypaństwowym wariatem«” – przyznał felietonista NCz! prof. Adam Wielomski.
„Skala oszustwa była znana od marca 2020, TV »Narodowców« blokowała moje raporty. Wiosna 2020 to skrajnie mało zgonów od dekad. Morawiecki o tym wiedział, bo te dane miałem ze STRON RZĄDOWYCH, a Pan nie wiedział? Potem śmierć 0,25 miliona to już nie wirus” – stwierdził analityk Paweł Klimczewski.
„Podejście zbrodnicze”
Do wpisu Winnickiego w szerszym komentarzu odniósł się także redaktor Tomasz Sommer. „Już po nieco ponad miesiącu było wiadomo, że to było oszustwo – przyszły dane z GUS-u bez wzrostu zgonów w lutym. Natomiast wcześniej państwo nie powinno reagować zanim nie rozpoznało natury zagrożenia” – ocenił.
Zdaniem redaktora naczelnego NCz! „Podejście typu: »wszyscy pod kontrolę, bo może się coś stać« to podejście zbrodnicze i w takie się właśnie rozwinęło”.
„Natomiast większość polskich polityków, którzy nakładali te bezsensowne, ale zbrodnicze restrykcje, z Morawieckim i Kaczyńskim na czele, ale także liderami PO czy PSL, bo oni też za tym wszystkim przecież głosowali i ciągle podkręcali Morawieckiego, do dziś nie ma sobie kompletnie nic do zarzucenia. I to jest kolejna tragedia” – podkreślił Sommer.
Już po nieco ponad miesiącu było wiadomo, że to było oszustwo – przyszły dane z GUS-u bez wzrostu zgonów w lutym. Natomiast wcześniej państwo nie powinno reagować zanim nie rozpoznało natury zagrożenia.
Podejście typu: „wszyscy pod kontrolę bo może się coś stać” to podejście zbrodnicze i w takie się właśnie rozwinęło.
Natomiast większość polskich polityków, którzy nakładali te bezsensowne, ale zbrodnicze restrykcje, z Morawieckim i Kaczyńskim na czele, ale także liderami PO czy PSL, bo oni też za tym wszystkim przecież głosowali i ciągle podkręcali Morawieckiego, do dziś nie ma sobie kompletnie nic do zarzucenia.
I to jest kolejna tragedia.— Tomasz Sommer (@1972tomek) October 20, 2026


