Strona głównaWiadomościPolskaZOO Łączna alarmuje: Po interwencji zniknęły dziesiątki zwierząt. Są też padłe okazy...

ZOO Łączna alarmuje: Po interwencji zniknęły dziesiątki zwierząt. Są też padłe okazy [VIDEO]

-

- Reklama -

We wtorek odbyła się konferencja prasowa dotycząca obecnej sytuacji ZOO Łączna. Dr inż. Marta Zając-Ossowska poinformowała o zniknięciu części zwierząt oraz przekazała, że co najmniej dwa zdechły podczas „interwencji” „prozwierzęcych” prywatnych organizacji mających eskortę policji. Ponadto przekazano, że pojawiły się „rozbieżności między naszymi ustaleniami a zestawieniem dotyczącym zwierząt sporządzonym przez prokuraturę”.

Obecnie ZOO Łączna podsumowuje straty i zniszczenia po najeździe „prozwierzęcych” organizacji ochranianych przez policję. Na jaw wyszły także pośrednio związane ze sprawą szwindle „na zwierzęta”, za które płacimy my wszyscy liczone w milionach złotych pieniądze.

- Reklama -

Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.

Okradzione i zdewastowane ZOO w Łącznej. Wyciek czatu, szwindel na nieistniejącą instytucję ministerstwa i zwrot w prokuraturze [VIDEO]

- Reklama -

- Reklama -

We wtorek odbyła się konferencja prasowa przed ZOO Łączna. Dr Marta Zając-Ossowska poinformowała o zwierzętach, które zostały zabrane przez prywatne organizacje „prozwierzęce” oraz o zdechnięciu kilku z nich podczas „opieki” tychże organizacji nad nimi.

Jak podkreśliła Zając-Ossowska, sytuację dokładnie przedstawia się dzisiaj, ponieważ zależało jej na „rzetelnym zbadaniu sprawy, sprawdzeniu dokładnie liczb zwierząt i przekazaniu […] jak najbardziej potwierdzonej informacji”.

– Sytuacja była stresowa, zwierzęta mogły się pochować i musieliśmy to zrobić, sprawdzić parę razy – powiedziała Zając-Ossowska.

Zaznaczyła, że pojawiły się „rozbieżności między naszymi ustaleniami a zestawieniem dotyczącym zwierząt sporządzonym przez prokuraturę”.

– Według dokumentacji ogrodu, 12 października przed rozpoczęciem czynności prokuratury w ZOO znajdowało się 777 osobników. Po zakończeniu tych czynności, gdy pracownicy weszli ponownie na teren i sprawdzili stan zwierząt, odnotowano 738 osobników, w tym dwa martwe – powiedziała Marta Zając-Ossowska.

– Oznacza to różnicę 39 zwierząt, której pełne wyjaśnienie pozostaje dla nas priorytetem. Części informacji o dalszym losie zwierząt nadal nie udało się nam ustalić – podkreśliła.

Następnie przekazała, że 21 zwierząt, w tym tygrys bengalski, trzy kangury rude, walabia benetta – rodzaj kangura – dwa tukany toko, cztery sajmiri wiewiórcze, sześć surykatek, papuga ara i trzy czubacze zmienne zostały zabrane do Niderlandów. Ponadto „inne placówki” mają u siebie serwala z pięcioma młodymi, żółwia pustynnego, dwa pancerniki włochate i dwie kury silki.

– Ponadto padły arasari czarnoszyi oraz majna złotolica – wymieniała Zając-Ossowska.

– Brakuje też bażanta diamentowego w liczbie dwóch sztuk, daniela zwyczajnego – dwie sztuki, jednego muflona, dwóch pigmejek i jednego pawia złotego – wyliczała.

– Chciałam tutaj potwierdzić […], że dwa serwale zostały do nas zwrócone. Jako, że zależało nam na dobrostanie tych zwierząt, przyjęliśmy te zwierzęta. Mamy spisaną odpowiednią notatkę z tego postępowania, która została przekazana do prokuratury. Nasza lekarz weterynarii zajęła się tymi zwierzętami i prowadzi diagnostykę tych zwierząt – podsumowała.

Obecnie pracownicy ZOO Łączna zostali przywróceni do pracy.

Najnowsze