Strona głównaWiadomościPolska14 lat od wybuchu afery Amber Gold. Proces teściowej wciąż się nie...

14 lat od wybuchu afery Amber Gold. Proces teściowej wciąż się nie rozpoczął

-

- Reklama -

Z powodu usprawiedliwionej nieobecności byłej teściowej prezesa Amber Gold Danuty J.-P. nie rozpoczął się jej proces przed gdańskim Sądem Okręgowym. Kobieta odpowiada za pranie brudnych pieniędzy pochodzących z przestępstwa. Chodzi o kwotę ponad 1,5 mln zł.

Na poniedziałek zaplanowano rozpoczęcie procesu 69-letniej Danuty J.-P. przed gdańskim Sądem Okręgowym. W poniedziałek rano sąd poinformował, że sprawa spadnie z wokandy z uwagi na usprawiedliwioną nieobecność oskarżonej.

- Reklama -

– Kolejny termin wyznaczono na 23 listopada – powiedziała PAP Beata Szymczak z biura prasowego Sądu Okręgowego w Gdańsku.

- Reklama -

Danuta J.-P. odpowiada za tzw. pranie brudnych pieniędzy. Działanie oskarżonej miało polegać na udzieleniu nieodpłatnie Katarzynie P. i Marcinowi P. swojego rachunku bankowego. Na rachunek ten przelewane były środki, pochodzące z przestępstwa (w sumie ponad 1,5 mln zł), co do których oskarżona podjęła czynności, polegające na pomocy do przeniesienia posiadania tych pieniędzy poprzez dokonywanie wypłat gotówki oraz wykonanie przelewów na inny rachunek. Miało to na celu wyprowadzenie tych pieniędzy z jej rachunku bankowego.

- Reklama -

Sprawa Amber Gold była jedną z głośniejszych afer, która przed kilkoma laty skupiała uwagę polityków, mediów i opinii publicznej, a także sejmowej komisji śledczej. Firma miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji – od 6 proc. do nawet 16,5 proc. w skali roku – które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, a tysiącom klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy ani odsetek od nich.

Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz zajmowała się sprawą Amber Gold od końca 2009 r., po tym, gdy KNF złożyła zawiadomienie, że firma ta prowadzi działalność bankową bez zezwolenia. Wtedy też firma trafiła na „czarną listę” KNF.

Jednak na początku 2010 r. prokuratura rejonowa odmówiła wszczęcia śledztwa. Po uwzględnieniu przez sąd zażalenia KNF w maju 2010 r. wszczęte zostało dochodzenie, które w sierpniu zostało umorzone. Również na postanowienie o umorzeniu KNF złożyła zażalenie, a sąd je uwzględnił w grudniu 2010 r.

Po zwrocie sprawy do prokuratury Gdańsk-Wrzeszcz zarejestrowano ją, zlecając Komendzie Miejskiej Policji w Gdańsku wykonanie szczegółowo określonych czynności procesowych. W lutym 2011 r. zapadła decyzja o zasięgnięciu opinii biegłego rewidenta. W związku z przedłużaniem się opracowania tej opinii – w maju 2011 r. – prokurator referent zawiesił postępowanie w sprawie.

Dopiero w czerwcu 2012 r. postępowanie ws. Amber Gold zostało przejęte przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku. Ta prokuratura postawiła w sierpniu 2012 r. szefowi Amber Gold Marcinowi P. pierwszy zarzut.

Pod koniec maja 2022 r., czyli niemal 10 lat po wybuchu afery, przed gdańskim sądem apelacyjnym zapadł prawomocny wyrok karny w odniesieniu do twórców Amber Gold. Marcinowi P. wymierzono karę 15 lat więzienia, zaś jego żonie Katarzynie P. 11,5 roku więzienia. W październiku 2024 r. Sąd Najwyższy oddalił – jako oczywiście bezzasadną – kasację obrony od wyroku skazującego Marcina P.

Proces teściowej, choć minęło już 14 lat od wybuchu afery, wciąż się nie rozpoczął.

Źródło:PAP

Najnowsze