Niedziela była drugim dniem zamieszek i aktów wandalizmu w Mediolanie, wywołanych przez grupy młodych ludzi, którzy atakowali policjantów i plądrowali sklepy. Od soboty zatrzymano ponad 200 osób. Rannych zostało ponad 100 policjantów i około 20 manifestantów.
Setki młodych osób, podzielonych na mniejsze grupy ponownie wyszły na ulice w kilku punktach stolicy Lombardii. Podobnie jak dzień wcześniej patrolujący miasto policjanci zostali obrzuceni butelkami i kamieniami.
Italy 🇮🇹 Milano 17 ottobre
Manifestazione pacifica dei collettivi di sinistra essere piace.
Ovviamente la sinistra parlerà di Polizia fascista 🤣🤣🤣🤡🤡🤡giudicate voi‼️
Per quanto tempo continueremo a stare zitti?
Importi terzo mondo, diventi terzo mondo ™ https://t.co/NCrjjBPhdh
— 𝔻𝕆ℝ𝕀𝔸ℕ 𝔾ℝ𝔸𝕐 ™🇮🇹 𝕏 🧱🗿 ✠ (@FantomasRitorna) October 18, 2026
Młodzi ludzie splądrowali kilka sklepów w centrum. Na nagraniach można dostrzec, że wielu zadymiarzy ma pochodzenie afrykańskie i bliskowschodnie, często słychać między niemi język arabski.
Chaos in Italy: Milan under attack. They are not Italian; they are Muslims, North Africans, sub-Saharan Africans, Arabs—some of whom, unfortunately, born in Italy. https://t.co/Rv76OOium5
— RadioGenoa (@RadioGenoa) October 18, 2026
Lokalne media podały, że ok. 2 tys. osób przybyło na Piazza Duomo, który dzień wcześniej był miejscem gwałtownej bitwy ulicznej między uczestnikami protestów przeciwko wysokim kosztom życia a atakowaną policją. Plac przed słynną katedrą i elegancką galerią handlową był pilnowany przez wzmocnione siły policji. Ze względów bezpieczeństwa został on zamknięty dla turystów. Uczestników mszy w katedrze funkcjonariusze wyprowadzili bocznymi wyjściami.
Nuova giornata di guerriglia a Milano. Gruppo di incappucciati assalta negozi in via Torino. https://t.co/BBI4x47NJH
— Local Team (@localteamit) October 18, 2026
Agencja Ansa podała, że po niedzielnych starciach zatrzymano ok. 160 osób, z których ok. 80 procent to nieletni.
W sobotę policja zatrzymała ok. 50 osób, również w większości niepełnoletnich.
🚨L’Italia è in fiamme e nessuno vuole dirlo chiaramente.
Milano, Bologna, Torino, Firenze e Roma: piazze gremite contemporaneamente. A Milano, oltre 5.000 persone si sono scontrate con la polizia, lanciando pietre e petardi davanti al Duomo. A Bologna, nei pressi della stazione, sono stati usati idranti e gas lacrimogeni. A Torino, sono volate pietre e bottiglie. Migliaia di persone sono scese in strada perché il prezzo del gasolio è alle stelle e gli stipendi non bastano ad arrivare a fine mese.
Non si tratta di caos fine a se stesso. È gente che non ne può più. Quando il costo del carburante e dell’affitto ti strangolano ogni singolo giorno, la rabbia esplode per le strade. E sta esplodendo in tutta Italia.— Roberto Avventura (@RobertoAvventu2) October 18, 2026
Media poinformowały o ponad 100 rannych funkcjonariuszach sił porządkowych i ok. 20 manifestantach z obrażeniami.
Na poniedziałek premier Włoch Giorgia Meloni zwołała pilne posiedzenie komitetu do spraw porządku publicznego.


