Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali kolejną osobę powiązaną z podpaleniem stacji Starlink koło Grójca na Mazowszu. To Ukrainiec. Wcześniej w Niemczech zatrzymano dwóch Turków.
ABW zatrzymała kolejną osobę, która zdaniem śledczych ma być odpowiedzialna za akt dywersji na Mazowszu. Z informacji reportera RMF Krzysztofa Zasady wynika, że zatrzymany to Ukrainiec.
Zdaniem ABW miał on prowadzić rozpoznanie stacji Starlink w Woli Krobowskiej na Mazowszu przed jej podpaleniem przez Turków. W Niemczech na podstawie wystawionego w Polsce Europejskiego Nakazu Aresztowania zatrzymano dwóch obywateli tego kraju, podejrzewanych o działanie na zlecenie obcego wywiadu.
Według ustaleń Agencji zatrzymany Ukrainiec miał być wcześniej weryfikowany przez zleceniodawcę. W ramach swojego zadania miał on wykonywać zdjęcia i nagrania wideo, a następnie przesyłać je komunikatorem internetowym. Potem tym samym kanałem otrzymywał polecenie rozpoznania terenu stacji oraz jej zabezpieczeń.
Po zatrzymaniu Ukrainiec usłyszał zarzuty. Mimo że mężczyzna od 30 września przebywa w areszcie, dopiero w połowie października ujawniono tę informację.
Przypomnimy, że 23 września wieczorem doszło do pożaru naziemnej stacji Starlink w Woli Krobowskiej w powiecie grójeckim na Mazowszu. Dwa dni później prokurator z mazowieckiego wydziału Prokuratury Krajowej wszczął śledztwo w kierunku aktu sabotażu i przestępstwa o charakterze terrorystycznym na rzecz obcego wywiadu.
Stacja, obsługiwana przez firmę Exatel, pełni funkcję ważnego węzła internetowego i jest jednym z elementów dostarczających przesył internetowy przez Polskę do Ukrainy.


