Rafał Ziemkiewicz stwierdził, że imigranci z Indii to „jeden z najlepszych rodzajów migrantów”. Jego stanowiska nie podzielają komentatorzy na portalu X, którzy wskazują na zagrożenia i przypominają sprawę brutalnego zabójstwa Henry’ego Nowaka.
– W tym momencie migranci z Indii, proszę mi wierzyć, to jest jeden z najlepszych rodzajów migrantów, ponieważ Hindusi są społeczeństwem oczywiście niejednolitym, ale generalnie są społeczeństwem tradycjonalistycznym, rodzinnym, które dużo łatwiej wkomponować w polskie społeczeństwo niż muzułmanów – mówił w jednym z programów na kanale DoReczy +. Zdaniem publicysty sprowadzanie do Polski imigrantów zarobkowych z Indii „nie jest złym pomysłem”. Jak dodał, nie słyszał, by w którymś z krajów z dużą indyjską enklawą „oni byli nielojalni wobec państwa, w którym żyją”.
Zabójstwo Henry’ego Nowaka
Inaczej na tę kwestię patrzą komentatorzy na portalu X. Słowa Ziemkiewicza w długim wpisie skomentował m.in. Kacper Kita, publicysta portalu Nowy Ład, rozpoczynając go pytaniem o narodowość mordercy Henry’ego Nowaka w Wielkiej Brytanii.
Przypomnijmy, że do zabójstwa brytyjskiego studenta polskiego pochodzenia doszło w grudniu 2025 r. 23-letni sikh Vickrum Digwa, pochodzący z Indii, ugodził Henry’ego Nowaka ceremonialnym nożem. Następnie okłamał policjantów, że była to reakcja na rzekome rasistowskie obelgi.
Nowak natomiast został skuty przez policjantów. Pomimo wielokrotnych próśb o udzielenie pomocy i informowania, że został raniony, początkowo nie otrzymał pomocy. – Nie wydaje mi się, chłopie – odpowiedział jeden z funkcjonariuszy na słowa studenta, że jest ranny.
1 czerwca Digwa został skazany na dożywocie. O ewentualne zwolnienie będzie mógł się ubiegać po prawie 21 latach. W lipcu pojawiły się doniesie, że sprawca chce odwołać się od wyroku.
Droga Europy Zachodniej
„Polska nie potrzebuje ani jednego imigranta z Indii. To gigantyczny kraj, ma 50x więcej młodych ludzi od nas, zupełnie odmienna cywilizacja. Argument «są łatwiejsi do integracji niż muzułmanie» można rozciągnąć na kilka miliardów ludzi, podobnie jak względne – w porównaniu ze współczesnymi Europejczykami – «tradycjonalizm» i «rodzinność». Niech Indusi w spokoju budują pomyślność własnego kraju” – stwierdził na portalu X Kita.
Zaznaczył też, że 15 proc. ludności Indii stanowią muzułmanie, więc imigracja z tego kierunku wiąże się z islamizacją.
„Niestety znaczna część naszej prawicy cały czas łączy ostre werbalne wyładowywanie się na UE, lewicy, «globalistach», «dzikusach» etc. przy faktycznej akceptacji drogi Europy Zachodniej, tj. niezwykle trudnego do odwrócenia rozchwiania spójności społecznej poprzez pozaeurooejską imigrację w imię rzekomych korzyści gospodarczych, zgodnie z oczekiwaniami części firm, zainteresowanych swoich krótkoterminowym zyskiem a nie długofalowym dobrem Polski, przy okazji sprowadzanych cudzoziemców często traktujących jak bydło” – ocenił.
Wskazał też, że jeszcze kilkanaście lat temu prawie nie było w Polsce imigrantów z Indii. Teraz ich liczba systematycznie rośnie. „Wraz z imigracją zarobkową pojawia się oczywiście także łączenie rodzin – w tej kategorii łącznie wzrost 40x przez ostatnie 10 lat (ze wszystkich krajów). Nikt nigdy nie zapytał w tej sprawie o zdanie Polaków” – skwitował.
Jakiej narodowości był zabójca Henry’ego Nowaka? Polska nie potrzebuje ani jednego imigranta z Indii. To gigantyczny kraj, ma 50x więcej młodych ludzi od nas, zupełnie odmienna cywilizacja. Argument „są łatwiejsi do integracji niż muzułmanie” można rozciągnąć na kilka miliardów ludzi, podobnie jak względne – w porównaniu ze współczesnymi Europejczykami – „tradycjonalizm” i „rodzinność”. Niech Indusi w spokoju budują pomyślność własnego kraju. Poza tym 15% mieszkańców Indii to muzułmanie, więc otwartość na imigrację z tego kierunku oznacza nieuchronnie także islamizację. Niestety znaczna część naszej prawicy cały czas łączy ostre werbalne wyładowywanie się na UE, lewicy, „globalistach”, „dzikusach” etc. przy faktycznej akceptacji drogi Europy Zachodniej, tj. niezwykle trudnego do odwrócenia rozchwiania spójności społecznej poprzez pozaeurooejską imigrację w imię rzekomych korzyści gospodarczych, zgodnie z oczekiwaniami części firm, zainteresowanych swoich krótkoterminowym zyskiem a nie długofalowym dobrem Polski, przy okazji sprowadzanych cudzoziemców często traktujących jak bydło. A liczba imigrantów z Indii, których prawie nie było jeszcze kilkanaście lat temu, systematycznie rośnie. Wraz z imigracją zarobkową pojawia się oczywiście także łączenie rodzin – w tej kategorii łącznie wzrost 40x przez ostatnie 10 lat (ze wszystkich krajów). Nikt nigdy nie zapytał w tej sprawie o zdanie Polaków.
— Kacper Kita (@KacperKita) October 14, 2026
„Jedno z najbardziej zagadkowych i kuriozalnych zjawisk”
Na słowa Ziemkiewicza zareagował także autor bloga hoplofobia.info i analityk statystyk kryminalnych i wskaźników społecznych BostonTea.
„Prawicowa sympatia wobec Hindusów stanowi dla mnie jedno z najbardziej zagadkowych i kuriozalnych zjawisk w przestrzeni publicznej. Aby dosadnie podkreślić, dlaczego importowanie Hindusów do pracy w Polsce jest pomysłem złym i niebezpiecznym, zacytuję Jayanta Bhandariego” – napisał, cytując dalej słowa:
„Idee takie jak uczciwość, sprawiedliwość, zaufanie czy bezstronność są kompletnie obce dla umysłu Hindusa. Hindusi nie ogarniają swoim kolektywnym rozumem różnic między tym, co dobre, właściwe i słuszne, a tym, co złe. Oni po prostu nie posługują się kategoriami, które Europejczyk uznaje za składniki naturalnego porządku rzeczy. Podstawowy problem z indyjską imigracją jest taki, że ich nie da się zintegrować z zachodnim społeczeństwem dopóty, dopóki nie wtłoczy się im do głów absolutnych fundamentów cywilizacji zachodniej: zasad przyczynowości, moralności i racjonalnego rozumowania. Nie mam pojęcia, jak można tego dokonać w relatywnie krótkim czasie”.
„Piłka jest prosta: słyszał Pan o jakichś problemach, które sprawiają w goszczących ich krajach zachodnich Hindusi? Bo w wypadku różnych narodowości muzułmanów i subsaharian jest tego dużo – a w tym?” – zapytał Ziemkiewicz.
„Proszę zdefiniować «problemy». Tu nie chodzi o to, że mordują kafirów czy wysadzają się w powietrze przy bożonarodzeniowej szopce. Chodzi o ich plemiennośc i podatność na kolorowe, marksistowskie ideolo” – wskazał BostonTea.
„Hindusi są skrajnie wychyleni w lewo. Masowo popierają najbardziej destrukcyjne lewicowe ideologie: akcje afirmacyjne, rozbrajanie cywilów z broni palnej, domagają się ograniczania swobody wypowiedzi i najgorsze – uważają „białą supremację” za główne zagrożenia dla demokracji. Hindusi znajdują się na kursie kolizyjnym z białymi. Grozi to wybuchem konfliktów etnicznych i rasowych w miarę jak będzie ich coraz więcej napływać do kraju. Po co nam to?” – dodał.
Proszę zdefiniować „problemy”. Tu nie chodzi o to, że mordują kafirów czy wysadzają się w powietrze przy bożonarodzeniowej szopce. Chodzi o ich plemiennośc i podatność na kolorowe, marksistowskie ideolo. Hindusi są skrajnie wychyleni w lewo. Masowo popierają najbardziej destrukcyjne lewicowe ideologie: akcje afirmacyjne, rozbrajanie cywilów z broni palnej, domagają się ograniczania swobody wypowiedzi i najgorsze – uważają „białą supremację” za główne zagrożenia dla demokracji. Hindusi znajdują się na kursie kolizyjnym z białymi. Grozi to wybuchem konfliktów etnicznych i rasowych w miarę jak będzie ich coraz więcej napływać do kraju. Po co nam to?
— BostonTea (@BostonTea84) October 14, 2026


