Znane sieci sklepów wycofują ze sprzedaży zabawki na tzw. Halloween imitujące narzędzia uchodzące za niebezpieczne. Chodzi m.in. o noże i tasaki. Biedronka i Smyk wskazują, że to reakcja na powszechną panikę po nagłośnionych przypadkach ataków w polskich szkołach.
Od lat coraz bardziej popularyzuje się i próbuje zarabiać na mającym pogańskie korzenie amerykańskim „święcie” Halloween. W związku z tym w sklepach pojawiają się przedmioty mające służyć imitacji straszenia. W przeważającej części są to niegroźne, tandetne zabawki z podwyższoną ceną.
Od lat wielu ekspertów przestrzegało przed korzeniami tego święta i problemami duchowymi, które się z nim wiążą. Mainstream jednak orzekł, że to ciemnogród i forsował oswajanie Polaków z niemającym nic z nami wspólnego „świętem”.
Jak się okazuje, tandetne świętowanie nie jest już w porządku po atakach w szkołach. Wiele osób boi się własnego cienia i wpada w panikę w związku z nagłośnionymi przypadkami napaści. W związku z tym znane sieci Biedronka i Smyk w tym roku ogłosiły wycofanie zabawek mających imitować tzw. niebezpieczne narzędzia, tj. noże i tasaki.
Wcześniej Radio dla Ciebie zwracało uwagę, że powszechnie występują do kupienia plastikowe noże. Poruszono ten temat w kontekście ostatnich ataków w szkołach.
Biedronka przekonuje, że decyzja sieci wynika z troski o dobro dzieci i młodzieży oraz potrzeby dostosowania oferty do obecnej sytuacji społecznej. Dodano, że sieci zależy na tym, by sezonowy asortyment sprzyjał emocjom i wspólnej zabawie.
Smyk całkowicie wycofał ze sprzedaży akcesoria halloweenowe przedstawiające plastikowe noże, tasaki i „inne drastyczne elementy”. Sieć uznała, że produkty tego typu w ofercie dla rodzin w tych okolicznościach jest niewłaściwa. Zamiast tego w tym roku oferta będzie koncentrowała się na motywach bajkowych, łagodnych i przyjaznych najmłodszym.


