Burmistrz Sanoka (Podkarpackie) Tomasz M. usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień oraz obiecania udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie na czas trwania postępowania zawiesiła samorządowca w wykonywaniu obowiązków burmistrza.
Jak poinformował we wtorek rzecznik rzeszowskiej prokuratury okręgowej prok. Krzysztof Ciechanowski, Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie nadzoruje śledztwo ws. przestępstwa o charakterze korupcyjnym, w które zamieszany jest burmistrz Sanoka.
Burmistrz został w poniedziałek zatrzymany w swoim domu przez funkcjonariuszy Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Rzeszowie, a następnie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, gdzie usłyszał zarzuty.
Prok. Ciechanowski sprecyzował, że prokurator przedstawił burmistrzowi zarzut popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień oraz złożenia obietnicy udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną.
– Z ustaleń śledztwa wynika, że zarzucany czyn miał miejsce 9 stycznia 2025 roku. Podejrzany złożył radnemu Rady Miejskiej w Sanoku propozycję korupcyjną. W zamian za zatrudnienie radnego w jednej z sanockich spółek komunalnych samorządowiec oczekiwał popierania jego działań w głosowaniach rady oraz nakłonienia i pozyskania kolejnego radnego, który również miałby głosować zgodnie z oczekiwaniami podejrzanego – poinformował rzecznik prokuratury.
Dodał, że podejrzany w czasie przesłuchania nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył krótkie wyjaśnienia, które będą podlegały dalszej weryfikacji procesowej.
Prokurator zastrzegł, że z uwagi na dobro toczącego się postępowania, na obecnym etapie prokuratura nie ujawni ich treści.
Za zarzucany podejrzanemu czyn grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Prokurator zastosował wobec podejrzanego środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym: 30 tys. zł poręczenia majątkowego, dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się ze wskazanym świadkiem, zakaz opuszczania kraju oraz w zawieszenie w czynnościach wykonywaniu obowiązków burmistrza Sanoka na czas trwania postępowania.
Śledztwo w tej sprawie zostało zainicjowane w kwietniu 2026 roku, po tym, jak do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie oraz Delegatury CBA w Rzeszowie wpłynęło zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W toku dotychczasowych czynności zabezpieczona została dokumentacja oraz nośniki danych, które mogą stanowić istotny materiał dowodowy.
O zawieszeniu w wykonywaniu czynności poinformował także sam burmistrz Sanoka Tomasz M. na swoim profilu na Facebooku. Jak przekazał w nagraniu wideo, nie zgadza się z postanowieniem o zawieszeniu i zamierza je zaskarżyć do sądu.
– To sąd oceni jej zasadność. Prawda musi zostać ustalona na podstawie dowodów – dodał burmistrz Sanoka w nagraniu.
W jego ocenie decyzja o zawieszeniu wydana „tuż przed referendum”, które zostało wyznaczone na 15 listopada, nie jest przypadkowa. – Skutki tej sytuacji nie dotyczą wyłącznie mnie, dotyczą pracy urzędu, spraw mieszkańców i przyszłości miasta. Zastosowanie tak daleko idących środków przed jakimkolwiek wyrokiem sądu odbieram jako działanie czysto polityczne – zaznaczył.


