Strona głównaWiadomościPolskaBurmistrz Sanoka zawieszony. Tomasz M. usłyszał zarzuty. Grozi mu do 8 lat...

Burmistrz Sanoka zawieszony. Tomasz M. usłyszał zarzuty. Grozi mu do 8 lat więzienia

-

- Reklama -

Burmistrz Sanoka (Podkarpackie) Tomasz M. usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień oraz obiecania udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie na czas trwania postępowania zawiesiła samorządowca w wykonywaniu obowiązków burmistrza.

Jak poinformował we wtorek rzecznik rzeszowskiej prokuratury okręgowej prok. Krzysztof Ciechanowski, Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie nadzoruje śledztwo ws. przestępstwa o charakterze korupcyjnym, w które zamieszany jest burmistrz Sanoka.

- Reklama -

Burmistrz został w poniedziałek zatrzymany w swoim domu przez funkcjonariuszy Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Rzeszowie, a następnie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, gdzie usłyszał zarzuty.

- Reklama -

Prok. Ciechanowski sprecyzował, że prokurator przedstawił burmistrzowi zarzut popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień oraz złożenia obietnicy udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną.

- Reklama -

– Z ustaleń śledztwa wynika, że zarzucany czyn miał miejsce 9 stycznia 2025 roku. Podejrzany złożył radnemu Rady Miejskiej w Sanoku propozycję korupcyjną. W zamian za zatrudnienie radnego w jednej z sanockich spółek komunalnych samorządowiec oczekiwał popierania jego działań w głosowaniach rady oraz nakłonienia i pozyskania kolejnego radnego, który również miałby głosować zgodnie z oczekiwaniami podejrzanego – poinformował rzecznik prokuratury.

Dodał, że podejrzany w czasie przesłuchania nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył krótkie wyjaśnienia, które będą podlegały dalszej weryfikacji procesowej.

Prokurator zastrzegł, że z uwagi na dobro toczącego się postępowania, na obecnym etapie prokuratura nie ujawni ich treści.

Za zarzucany podejrzanemu czyn grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Prokurator zastosował wobec podejrzanego środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym: 30 tys. zł poręczenia majątkowego, dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się ze wskazanym świadkiem, zakaz opuszczania kraju oraz w zawieszenie w czynnościach wykonywaniu obowiązków burmistrza Sanoka na czas trwania postępowania.

Śledztwo w tej sprawie zostało zainicjowane w kwietniu 2026 roku, po tym, jak do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie oraz Delegatury CBA w Rzeszowie wpłynęło zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W toku dotychczasowych czynności zabezpieczona została dokumentacja oraz nośniki danych, które mogą stanowić istotny materiał dowodowy.

O zawieszeniu w wykonywaniu czynności poinformował także sam burmistrz Sanoka Tomasz M. na swoim profilu na Facebooku. Jak przekazał w nagraniu wideo, nie zgadza się z postanowieniem o zawieszeniu i zamierza je zaskarżyć do sądu.

– To sąd oceni jej zasadność. Prawda musi zostać ustalona na podstawie dowodów – dodał burmistrz Sanoka w nagraniu.

W jego ocenie decyzja o zawieszeniu wydana „tuż przed referendum”, które zostało wyznaczone na 15 listopada, nie jest przypadkowa. – Skutki tej sytuacji nie dotyczą wyłącznie mnie, dotyczą pracy urzędu, spraw mieszkańców i przyszłości miasta. Zastosowanie tak daleko idących środków przed jakimkolwiek wyrokiem sądu odbieram jako działanie czysto polityczne – zaznaczył.

Źródło:PAP

Najnowsze