Lubelski sąd aresztował 21-letniego obywatela Ukrainy, studenta kryminologii KUL, który podejrzany jest o przygotowania do zabójstwa przypadkowej osoby z powodu nienawiści rasowej oraz chęci udziału w wyzwaniu internetowym „krwawy piątek”. Grozi mu do 15 lat więzienia.
O szczegółach poinformował w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak. Zawiadomienie w tej sprawie złożyły władze Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Pracownik uczelni zgłosił niepokojące sygnały od słuchaczek seminarium o agresywnych i ekstremistycznych wypowiedziach jednego ze studentów.
Według ustaleń śledczych 21-letni obywatel Ukrainy Jarosław F. na zajęciach wychwalał popełnianie zbrodni, w tym o charakterze rasistowskim, a także wyrażał zamiar pozbawienia życia przypadkowych osób w ramach internetowego wyzwania pod nazwą „krwawy piątek”. Miał też namawiać jedną ze studentek do przyłączenia się do tego typu działań.
Śledczy ustalili, że mężczyzna miał w sumie trzy noże. Jeden z nich nosił przy sobie, a w miejscu zamieszkania miał dwa specjalistyczne noże przeznaczone do rzucania.
„Podejrzany motywował się do popełnienia zbrodni poprzez oglądanie drastycznych materiałów w aplikacji Telegram. Wstępna analiza zabezpieczonego sprzętu elektronicznego (dwóch telefonów oraz laptopa) wykazała, że wyszukiwał w sieci treści związane z torturami oraz zadawaniem bólu” – opisała prokuratura.
Jak dodała, mężczyzna starał się namówić inną osobę do wspólnego dokonania zabójstwa i oferował jej udostępnienie noża.
Śledczy podkreślili, że plany 21-latka zostały udaremnione dzięki szybkiej reakcji władz uczelni i interwencji policji.
Jarosław F. został zatrzymany w piątek podczas pracy, gdy kierował taksówką na aplikację. W niedzielę Ukrainiec został doprowadzony do prokuratury. Usłyszał zarzut czynienia przygotowań do zabójstwa przypadkowo napotkanej osoby przy użyciu noża z motywacji zasługującej na szczególne potępienie oraz z pobudek wynikających z nienawiści na tle różnic rasowych.
Podejrzany nie przyznał się do zarzutu i złożył wyjaśnienia, w których kwestionował ustalenia śledczych. Nie leczył się psychiatrycznie, a w środowisku studenckim był dotychczas postrzegany jako osoba cicha i spokojna.
Sąd Rejonowy Lublin-Zachód przychylił się do wniosku prokuratury i aresztował 21-latka na trzy miesiące. Za zarzucany mu czyn grozi do 15 lat więzienia.
Rzecznik KUL Wojciech Andrusiewicz poinformował PAP, że zatrzymany 21-latek jest studentem kryminologii. Po informacji policji i prośbie o możliwość wejścia do pokoju jednego ze studentów w akademiku rektor wyraził zgodę. Rzecznik zapewnił, że uczelnia współpracuje z policją dla dobra i bezpieczeństwa studentów.
– Pamiętajmy też jednak o młodych, pogubionych w życiu ludziach pokroju tego zatrzymanego. Dziś niestety ci, którzy wydają się zagrożeniem i są zagrożeniem dla innych, wymagają też chwili uwagi z naszej strony i rozpoznania, co stało się w ich życiu. Apelujemy, by nie rzucać jedynie oskarżeniami i nie zaogniać relacji międzyludzkich. Zastanówmy się wspólnie, jak rozwiązać problemy młodych ludzi – zaznaczył Andrusiewicz.


