Strona głównaWiadomościPolskaBelgijskie media publiczne zachwycone Polską. "Czuję się tu bezpiecznie, miasto jest czyste"

Belgijskie media publiczne zachwycone Polską. „Czuję się tu bezpiecznie, miasto jest czyste”

-

- Reklama -

Publiczny nadawca belgijski stwierdza, że poza „polskim hydraulikiem”, Polska stała się znana jako jedna z najdynamiczniejszych gospodarek Europy. Dalej są podobne peany na temat naszego kraju.

„W ciągu dwudziestu lat Polska zmieniła swój wymiar. Stały wzrost, rozwój przemysłu, rozkwit sektora technologicznego i powrót tych, którzy wyjechali z kraju… Ale za warszawskimi wieżowcami i fabrykami pracującymi na pełnych obrotach, stoi wyzwanie demograficzne, które może zniweczyć gospodarczą „historię sukcesu”” – twierdzi korespondent belgijski RTBF Olivier Hanrion.

- Reklama -

„Warszawa modernizuje się w zawrotnym tempie, a stolica kraju to zaledwie wierzchołek góry lodowej znacznie głębszej transformacji. W ciągu zaledwie kilku lat Polska stała się jedną z najdynamiczniejszych gospodarek w Europie. Do 2025 roku Polska odnotowała wzrost na poziomie 3,6%, znacznie wyprzedzając Niemcy, Francję czy Belgię. Jej PKB przekroczył symboliczny próg 1 biliona dolarów, zbliżając kraj do dwudziestki największych światowych potęg gospodarczych. Bezrobocie utrzymuje się na wyjątkowo niskim poziomie, około 3%. Stereotyp polskiego hydraulika poważnie znikł” – czytamy na portalu RTBF.

- Reklama -

Dalej są historie Polaków, którzy powracają z imigracji. Urodzona w Belgii Ingrid Pieńczykowska mówi: „Czuję się tu bezpiecznie, miasto jest czyste, a władze robią wszystko, co w ich mocy, aby powitać przybyszów. Korzystam z ulgi podatkowej przez cztery lata. Teraz widzi swoją przyszłość w Polsce”.

- Reklama -

Media widzą źródło „cudu” w tym, że w ciągu „22 lat kraj skorzystał z ponad 277 miliardów euro funduszy europejskich”, ale dodają, że europejskie pieniądze nie wyjaśniają wszystkiego. Prawdziwym akceleratorem jest dostęp do jednolitego rynku i eksport.

Inkubatorem talentów ma być polski sektor technologiczny. Sektor IT generuje obecnie prawie 4,5% PKB kraju. Wymienia się tu jako przykład system „Blik”. Także przemysł, jako „kolejny silnik cudu” (25% PKB), ale dodają, że jest „napędzany kapitałem zagranicznym”.

Jest i druga strona medalu i belgijski nadawca wskazuje na wyzwanie demograficzne. „Polska ma jeden z najniższych wskaźników dzietności w Europie” i chociaż ten kraj „przyciąga inwestycje, przyciąga talenty, nawet część tych Polaków, którzy wyjechali, ale to nie wystarczy, aby zrekompensować zbliżający się niedobór siły roboczej”. Zachęcają nas do otwarcia się na migrantów, ale przy takim „pijarze”, może ściągniemy do siebie akurat rdzennych Flamandczyków i Walonów?

Najnowsze