Uczniowie szkół średnich i studenci również demonstrują we francuskojęzycznej części Belgii, aby wyrazić poparcie dla nauczycieli i potępić rosnące czesne i próby reform oświaty. W czwartek w Liège odbyła się spontaniczna demonstracja uczniów przeciwko rządowi Federacji Walonia-Bruksela.
Już w piątek, 2 października, większość szkół średnich w Liège, zarówno prywatnych, jak i publicznych, pozostawała zamknięta. Podobnie jak we Francji, uczniowie demonstrowali przed budynkami. Kilka grup zmobilizowało się również w centrum miasta, a do tego ruchu przyłączyły się nawet niektóre uczelnie wyższe. Doszło też do zamieszek.
Formy protestu przypominają te z Francji, ale w Belgii przyczyny tego spontanicznego ruchu są szersze i dotyczą konkretnie Federacji Walońsko-Brukselskiej. Chodzi o wsparcie protestu nauczycieli przeciw reformie edukacji.
Od czerwca wielu nauczycieli we Francuskiej Wspólnocie Belgii (FWB) sprzeciwia się dekretowi oświatowemu i krytykuje brak reakcji ze strony lokalnego rządu. Nauczyciele sprzeciwiają się na przykład 10% zwiększeniu wymiaru godzin dydaktycznych dla nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych bez rekompensaty wynagrodzenia, cięciom budżetowym na dystrybucję przyborów szkolnych i ograniczeniu bezpłatnych posiłków w szkołach.
Nowe zasady ograniczają też zapłatę za zwolnienia chorobowe dla nauczycieli etatowych oraz zmniejszają świadczenia dla nauczycieli kończących karierę zawodową. Wprowadza się także podwyżkę czesnego (opłat wpisowych na studia wyższe) z 835 do 1194 euro, co obejmie 58% studentów. Ten wzrost kosztów dostępu do szkolnictwa wyższego oburza też studentów.
Dochodzi do tego także np. podwyżka cen biletów autobusowych, wzrost kosztów utrzymania, a także zbliżająca się likwidacja niektórych świadczeń socjalnych. Bilet TEC (walońskiej komunikacji miejskiej) dla osób w wieku 18-24 lat będzie kosztował 180 euro rocznie, a bilet ekspresowy, który zapewnia dostęp do całej sieci, wzrośnie do 384 euro dla osób poniżej 26. roku życia.
Poza tym, uczniowie jak we Francji, krytykują przepełnione klasy i absencję nauczycieli. Także cięcia budżetowe dla oświaty i redukcje liczby nauczycieli. Minister edukacji regionu, Valérie Glatigny (MR) z kolei twierdzi, że przeznaczono dodatkowe 25 milionów euro na wsparcie uczniów, którzy najbardziej tego potrzebują i miliard euro na budynki szkolne. Minister skrytykowała też przemoc i wandalizm oraz polityczne manipulacje uczniami.
Pomimo apelu Ministra Edukacji o powrót do szkół, w mediach społecznościowych już krążą apele o kontynuację mobilizacji i protestów. Dyrektorzy katolickich prywatnych szkół średnich w regionie Liège apelowali do „wszystkich – władz publicznych, rodzin, uczniów i obywateli – o zaangażowanie się w działania, aby nasze szkoły mogły szybko odzyskać spokój i ciszę, do których każdy ma prawo”.
🔴🔥 ALERTE INFO | La situation devient incontrôlable à Liège (Belgique). Des émeutiers pillent et mettent le feu dans le centre-ville. https://t.co/bKFIcqJNIY
— French Report (@french_report78) October 5, 2026
🔴 🇧🇪 BELGIQUE
URGENT Affrontements avec la police au centre de Liège (place Saint-Lambert).
Tirs de mortiers et pétards, feux allumés, pompiers repoussés. Situation hors de contrôle. Plusieurs arrestations. À suivre.
#Liège #SaintLambert #Blocus #Belgique https://t.co/PP0hosayIv— Geocrises FR (@geocrises) October 5, 2026
Źródło:: LRTBF


