Janusz Korwin-Mikke wszedł w dyskusję z Agnieszką Gozdyrą. Nestor polskiej prawicy wolnościowej ubolewał nad jej dziennikarskim upadkiem, natomiast dziennikarka w ostrych słowach zarzucała politykowi „ruskoonucyzm”.
„Pani Agnieszce Gozdyrze (która niegdyś była naprawdę świetną dziennikarką) mogę poradzić już tylko jedno: niech odsłucha swoje programy sprzed wielu lat, a potem wybierze się na kilka rozmów do p. Moniki Jaruzelskiej i nauczy się od niej warsztatu. Może jeszcze jest co ratować” – napisał na portalu X Janusz Korwin-Mikke.
„Panie @JkmMikke. Napiszę raz i na tym zakończę, bo szkoda prądu. Jest pan hańbą. Pańskie rady płyną prosto z centrum zarządzania ruską propagandą od takich obrzydliwych postaci jak Sołowiow czy Simionian. Mam nadzieję, że serio jest pan w Moskwie i już tam pozostanie” – odpowiedziała dziennikarka Polsat News, dołączając zdjęcie Korwin-Mikkego w Moskwie, które sam zamieścił 17 września.
Panie @JkmMikke. Napiszę raz i na tym zakończę, bo szkoda prądu. Jest pan hańbą. Pańskie rady płyną prosto z centrum zarządzania ruską propagandą od takich obrzydliwych postaci jak Sołowiow czy Simionian. Mam nadzieję, że serio jest pan w Moskwie i już tam pozostanie. https://t.co/fQnrVJOZX0 pic.twitter.com/tc7nytwwkR
— Agnieszka Gozdyra (@AGozdyra) September 20, 2026
Na tym jednak dyskusja się nie zakończyła. „Pani Gozdyra raczyła przed chwilą zacytować mój wpis o niej, po czym szybko mnie zablokowała, bym nie zdążył zostawić odpowiedzi pod jej wpisem.
Zostawię to tu. Może ktoś jej to pokaże” – napisał Korwin-Mikke, zamieszczając niżej komentarz:
„Nie, wbrew Pani zacietrzewieniu, moje rady płyną z czystej sympatii do Pani. Z naprawdę dobrej dziennikarki stała się Pani antytezą dziennikarstwa w Polsce – godną następczynią p. Olejnik, która przesłuchuje, przerywa, a nawet wyprasza swoich GOŚCI.
W ogóle nie przypomina Pani siebie sprzed 10 lat. I co ważniejsze – zauważa to nie tylko prawa, ale także lewa strona. I chyba to Panią boli najbardziej. W każdym razie życzę Pani głębokiej refleksji nad swoim dziennikarstwem, bo niedługo zostaną Pani rozmowy z samą sobą. A nie chce, by skończyła Pani, jak p. Tomasz Lis lub co gorsza p. Eliza Michalik. Wszystkiego dobrego!”.
„Nie zablokowałam tego pana 🤦 Do Moskwy trafił, a na mój profil nie umie” – odgryzła się Gozdyra.
„Ja mam nadzieję, że Pani trafi na siebie sprzed 10 lat. Pozdrawiam” – skwitował Janusz Korwin-Mikke.
Ja mam nadzieję, że Pani trafi na siebie sprzed 10 lat. Pozdrawiam.
— Janusz Korwin-Mikke (@JkmMikke) September 20, 2026
Korwin-Mikke zamieścił na swoim profilu także fragment prowadzonego przez Agnieszkę Gozdyrę programu „Skandaliści” z 7 marca 2020 roku.
„Debata pomiędzy mną, p. Joanną Senyszyn i prof. Włodzimierzem Gutem.
Można było? Można było! Co się zmieniło? To już pytanie nie do mnie, tylko do p. Agnieszki Gozdyry…” – napisał.
„Skandaliści” – odcinek z 7 marca 2020 roku. Debata pomiędzy mną, p. Joanną Senyszyn i prof. Włodzimierzem Gutem.
Można było? Można było! Co się zmieniło? To już pytanie nie do mnie, tylko do p. Agnieszki Gozdyry… pic.twitter.com/xcwyRjkqcs
— Janusz Korwin-Mikke (@JkmMikke) September 20, 2026


