W środę w całej Holandii odbędzie się 24-godzinny strajk pracowników transportu publicznego. Nie będą kursować pociągi, autobusy, tramwaje ani metro. Wyjątkiem będzie minimalne połączenie kolejowe Amsterdam–lotnisko Schiphol, obsługiwane cztery razy na godzinę.
W przypadku holenderskich kolei NS, zarządcy infrastruktury ProRail i transportu regionalnego akcja potrwa od godz. 2.00 w środę do 2.00 w czwartek. W Amsterdamie, Rotterdamie i Hadze komunikacja miejska ma nie kursować od początku do końca dziennego rozkładu. W Amsterdamie nie będą kursować również promy przez rzekę IJ, które łączą miasto z dzielnicą Noord po północnej stronie rzeki.
Wyjątkiem będzie połączenie kolejowe między Amsterdam Centraal, lotniskiem Schiphol a miejscowością Hoofddorp, na którym mają kursować cztery pociągi na godzinę. Minimalna obsługa tej trasy wynika z wyroku z 2024 r. Sąd uznał wówczas, że odcięcie Schiphol od kolei mogłoby przeciążyć drogi i zagrozić bezpieczeństwu. Schiphol spodziewa się w środę większych korków i zaleca pasażerom zarezerwowanie dodatkowego czasu na dojazd.
Związki zawodowe FNV i CNV protestują przeciwko cięciom w świadczeniach dla bezrobotnych i osób niezdolnych do pracy. Z wyciekłych przed Dniem Budżetu (Prinsjesdag) dokumentów budżetowych wynika, że rząd wycofał część wcześniejszych planów, m.in. rezygnując z redukcji wydatków na powszechne, podstawowe emerytury państwowe (AOW) oraz z obniżenia maksymalnej podstawy świadczeń. Skrócenie maksymalnego okresu zasiłku dla bezrobotnych z 24 do 12 miesięcy ma zostać odłożone o rok.
FNV ocenia jednak, że ponad 70 proc. planowanych strukturalnych oszczędności pozostaje w mocy, w tym cięcia dotyczące świadczeń WIA dla osób długotrwale chorych lub niezdolnych do pracy. Z tego powodu związek zdecydował się nie odwoływać strajku.
NS liczy na przywrócenie normalnego rozkładu w czwartek, choć rano możliwe są jeszcze zakłócenia.


