Strona głównaWiadomościŚwiatW Watykanie znowu bredzą o "ekologicznym nawróceniu". Komisja Teologiczna wskazała to jako...

W Watykanie znowu bredzą o „ekologicznym nawróceniu”. Komisja Teologiczna wskazała to jako cel Mszy Świętej

-

- Reklama -

Watykańska Międzynarodowa Komisja Teologiczna w najnowszym dokumencie poszła w klimatyczne brednie. Jak przekonywano, Eucharystia może prowadzić do „ekologicznego nawrócenia”, którego rzekomo „tak pilnie potrzebujemy jako rodzina ludzka”.

„Ekologiczne nawrócenie” to termin, który po raz pierwszy wśród biskupów Rzymu użył Jan Paweł II, choć miało ono inne, szersze znaczenie, niż obecnie. Chodziło o zdroworozsądkową troskę o środowisko z powodu znajomości możliwych konsekwencji niszczenia przyrody. Ponadto papież łączył to pojęcie z innym – „ekologią ludzką”, czyli godnością życia człowieka i odpowiedzialnością za przyszłe pokolenia.

- Reklama -

Za czasów papieża Franciszka – „heretyka z Argentyny” – „ekologiczne nawrócenie” zbliżyło się bezdyskusyjnie do bredni i pseudonaukowych, totalitarnych haseł o „zmianach klimatycznych” i straszenia klimatyczną apokalipsą, jeśli ludzie nie nałożą na siebie haraczy i nie będą wspierać korporacji z wybranych branż. Najwyraźniej obecnie Watykan utrzymuje ten kurs.

- Reklama -

W dokumencie komisji zatytułowanym „Troska o nasz wspólny dom – odpowiedzialna i braterska odpowiedź Bogu w Trójcy Świętej” określono Mszę świętą jako „szkołę ekologiczną”. Dokument datowany jest na 2 września. Skupia się na przyrodzie, „ekologicznym nawróceniu” i tzw. zmianach klimatycznych na bazie bajek o tym, że to przede wszystkim człowiek odpowiada za klimat na Ziemi.

- Reklama -

Komisja Teologiczna poświęciła cały akapit – rozdział 2, sekcja 108 – na opisanie Mszy Świętej i Eucharystii jako „szkoły ekologicznej”. Przyznano co prawda, że Msza święta ma oddawać chwałę Bogu, jednak zdaje się umniejszać jej znaczeniu jako środka do „troski o stworzenie”.

„Z Eucharystii wypływa duchowość zdolna wspierać i zachęcać do ekologicznego nawrócenia, którego tak pilnie potrzebujemy jako rodzina ludzka. W niej rozpoznajemy dary Boże w naturze. Nasz intelekt otwiera się na przejrzystość Boga w stworzeniu” – przekonywano w dokumencie.

Portal lifesitenews.com przypomniał, że Leon XIV „wielokrotnie podkreślał troskę o środowisko” i autoryzował „Mszę świętą za troskę o stworzenie”. Twierdził też, że „świat płonie” i mówił o rzekomej potrzebie „nawrócenia” dla tych, którzy nie uznają „pilnej potrzeby troski o nasz wspólny dom”. Miał wówczas na myśli właśnie klimatystyczne brednie.

Najnowsze