We Włoszech na ponad rok przed wyborami parlamentarnymi rośnie w siłę prawicowe ugrupowanie Futuro Nazionale (Narodowa Przyszłość) byłego generała Roberto Vannacciego. Głównym hasłem tej partii jest remigracja, czyli masowe odsyłanie nielegalnych imigrantów.
Dziennik „La Repubblica” opublikował wyniki sondażu firmy badawczej BiDiMedia na temat intencji głosowania. 8 proc. Włochów zadeklarowało zamiar oddania głosu na utworzoną na początku tego roku partię Vannacciego, która z tym wynikiem stała się czwartym ugrupowaniem w kraju.
W maju otrzymywała ona w sondażach około 4 proc. poparcia, a w lipcu – ponad 6 proc.
Futuro Nazionale wyprzedziło tworzące koalicję szefowej rządu Giorgii Meloni: prawicową Ligę wicepremiera Matteo Salviniego (5 proc. głosów w sondażu) i centroprawicową Forza Italia wicepremiera, szefa MSZ Antonio Tajaniego (7,3 proc.).
Na pierwszym miejscu preferencji wyborczych pozostaje nieprzerwanie od 2022 roku ugrupowanie Bracia Włosi premier Meloni z wynikiem ponad 25 proc. poparcia.
Na drugim miejscu jest centrolewicowa opozycyjna Partia Demokratyczna (21 proc.), a na trzecim, także opozycyjny Ruch Pięciu Gwiazd (ponad 12 proc.).
Były generał dywizji Roberto Vannacci, który brał udział w operacjach m.in. w Somalii, Jemenie, Iraku, Afganistanie i Libii, został w 2024 roku wybrany do Parlamentu Europejskiego z listy Ligi Salviniego. W lutym tego roku opuścił tę partię i założył własne ugrupowanie.
W ostatnich latach był wielokrotnie krytykowany za wypowiedzi, określane przez główny nurt jako homofobiczne i seksistowskie.
Głównym hasłem Narodowej Przyszłości jest remigracja, czyli masowe odsyłanie nielegalnych i niezintegrowanych imigrantów. Ponadto Vannacci głosi pogląd, że aborcja nie jest prawem i opowiada się za zniesieniem związków partnerskich.


