Unia Europejska wprowadziła prawo tak idiotyczne, że sami uniokraci sugerują, by ignorować przepisy. Chodzi o rozporządzenie PPWR, przez które polscy przedsiębiorcy wstrzymują wysyłkę za granicę.
PPWR, czyli Packaging and Packaging Waste Regulation weszło w życie 12 sierpnia. To klimatyczne przepisy wymuszające zubożenie narodów Europy, zwane „transformacją”.
PPWR wymusza jeszcze bardziej rygorystyczne wymogi dla wprowadzanych na rynek produktów. Formalnym pretekstem dla zubożenia ludzi żyjących w krajach UE jest ograniczenie rosnącej liczby odpadów i wymuszenie projektowania opakowań w pełni zdatnych do zbiórki i recyklingu.
Efektem nowych przepisów jest masowe wstrzymywanie wysyłki za granicę przez małe firmy. Polsat News podało przykład firmy Plum z Białegostoku, która „wysyła na cały świat elektronikę”. Nowe przepisy sprawiają, że teraz musiałaby dokładnie sprawdzać, w co pakuje swoje produkty.
– Jakie wypełnienie, jaka taśma klejąca poszła do zapakowania, jaka etykieta została przyklejona – wyliczała Polsat News Anna Jankowska, specjalistka ds. dokumentacji i wdrożeń Plum.
Ponadto PPWR nakazuje raportowanie nawet składu chemicznego opakowania, choć nie jest przecież jego producentem. Są to koszty dotkliwe nawet dla dużych firm, o małych nie wspominając.
– To będzie taka rewolucja, jeśli chodzi o przedsiębiorców. Bo obejmie tak naprawdę wszystkie opakowania – powiedział Piotr Mazurek, wicedyrektor Konfederacji Lewiatan.
Wszystkie firmy, nawet jeśli wyślą tylko jedną paczkę rocznie, będą musiały raportować to do unijnego systemu recyklingu. Będą musiały też zatrudniać w każdym kraju przedstawiciela, który będzie za to odpowiadał.
– Muszę się rejestrować do 27 krajów UE i tam składać raporty, rejestrować się. Oprócz tego jeszcze opłacać autoryzowanego przedstawiciela – powiedziała Polsat News Katarzyna Nowogórska-Dziedzic, projektantka ubrań i biżuterii Miyaka Biżu, która musiała zrezygnować z wysyłki za granicę, mimo tego, że – jak podkreślił redaktor Polsat News Michał Kwiatkowski – „miała tam wierne klientki”.
– Zostałam okrzyknięta „producentem opakowań” – podkreśliła Nowogórska Dziedzic.
– To, co mnie przeraża, to kolejne przepisy, które mają wejść w przyszłym roku, czyli np. cyfrowy paszport produktów – dodała.
Skutkiem będzie wzrost cen produktów.
A co na to uniokraci? Sugerują, by… ignorować przepisy. Pytanie więc, czy w ogóle są one potrzebne, jak i cała UE? Odpowiedź jest oczywista, lecz miliony Polaków nie chcą jej słuchać.
Wincej unijnej polityki klimatycznej, obywatele UE wytrzymają‼️😳 pic.twitter.com/0zEHLjm9HF
— Wolność__Słowa (@WolnoscO) August 24, 2026


