Strona głównaGŁÓWNYSprzedaje swoje ciało na OnlyFans, została "ambasadorką pamięci" Powstania Warszawskiego. Sznurki prowadzą...

Sprzedaje swoje ciało na OnlyFans, została „ambasadorką pamięci” Powstania Warszawskiego. Sznurki prowadzą do minister Cienkowskiej

-

- Reklama -

Pamięć o Powstaniu Warszawskim, publiczne dotacje i… gwiazda platformy dla dorosłych. Decyzja o przyznaniu Monice Laskowskiej, znanej z publikowania treści erotycznych pod pseudonimem „MonaLisa”, tytułu „ambasadorki pamięci” Powstania Warszawskiego wywołała w sieci burzę. Sznurki prowadzą do ministerstwa kultury i dziedzictwa kulturowego pod batutą Marty Cienkowskiej.

Tegoroczna kampania, organizowana przez Stowarzyszenie Warszawa’44, w teorii miała łączyć pokolenia i promować patriotyczne postawy przy okazji 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

- Reklama -

Jedną z twarzy akcji na w mediach społecznościowych została Monika Laskowska, sprzedająca zdjęcia swojego ciała na platformie OnlyFans pod pseudonimem „MonaLisa”. W sieci funkcjonuje także pod pseudonimem „Najlepsza Polska Dziennikarka”

Decyzja o przyznaniu tytułu „Ambasadorki pamięci” takiej osobie wywołała prawdziwą burzę.

Zdjęcie

„Przepraszam, Pani Minister Marta Cienkowska, Pani Monika Laskowska, znana na niebieskiej platformie jako MonaLisa, otrzymała tytuł 'Ambasadorki pamięci Powstania Warszawskiego’ w ramach działu 'kultura’ czy może 'dziedzictwo narodowe’? Czy Państwu przypadkiem sufit nie spadł na głowę?” – zapytał retorycznie Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego.

Projekt stowarzyszenia nie był wyłącznie oddolną inicjatywą. Organizacja, chwaląca się współpracą z wieloma instytucjami państwowymi i samorządowymi, otrzymała na ten cel wsparcie finansowe z programu „Patriotyzm Jutra”, na który pieniądze wykłada ministerstwo zarządzanie przez Cienkowską.

Sama Cienkowska i jej ludzie na ten temat milczą. Jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, że to nie Cienkowska bezpośrednio nominowała „MonaLisę” na „ambasadorkę pamięci” Powstania Warszawskiego, natomiast kompletnie nie rozumiemy, dlaczego takie podmioty – i wszystkie inne stowarzyszenia, fundacje itd. – są finansowane z budżetu państwa. Za to Cienkowska odpowiada już w stu procentach.

Najnowsze