Dwa dni temu amerykańscy Żydzi w postaci urzędniczki rządu USA ds. Holokaustu Ellen Germain i ambasadora USA w Polsce Toma Rosea zadeklarowali, że USA nie wyobrażają sobie Grzegorza Brauna w przyszłym polskim rządzie, co jest jawną i bezczelną ingerencją w polskie sprawy, a już dzisiaj zgodny chór naszych krajowych wujów zaintonował pieśń, że Brauna trzeba się pozbyć z polityki.
Pierwszy Żurek
Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał we wtorek przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Robercie Metsoli wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie europosła Grzegorza Brauna. Wniosek ten związany jest z zeszłorocznymi wydarzeniami i sformułowanymi wobec Brauna zarzutami m.in. pozbawienia wolności lekarki Gizeli Jagielskiej w szpitalu w Oleśnicy. Chodzi o zatrzymanie i doprowadzenie Brauna w celu ogłoszenia mu tych zarzutów.
Jest to oczywiście typowa szykana ze strony uśmiechniętej władzy, bo Grzegorz Braun nie ukrywa się, nie unika rozpraw, tylko karnie stawia się na każde wezwanie sądu. Ale trzeba zrobić polityczny teatrzyk i pokazać starszym i mądrzejszym, że tu w Polin władzę sprawują ich wierne psy. Najlepiej to zrobić zakuwając Brauna w kajdany w świetle kamer – stara i sprawdzona metoda.
Tygrysek znów bryka
Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz pytany o komentarz w tej sprawie podkreślił, że niczego dobrego po panu Braunie się nie spodziewał.
– On wszystkie działania będzie prowadził w sposób cyniczny, ale chyba jeszcze gorsze od niego jest jego naśladowanie przez PiS – ocenił szef MON. Jak dodał politycy PiS „przybrali maskę, która ma twarz Grzegorza Brauna”.
– Naśladują Brauna, przez to budują Brauna, przez to są za niego w stu procentach odpowiedzialni. Mówią, że nie zawiążą z nim z koalicji, a ścigają się z nim w retoryce na głupotę, na szkodzenie Polsce, na zagrożenie bezpieczeństwa państwa polskiego. Ten wyścig zakończy się katastrofą. Najpierw dla PiS-u, ale niestety – gdyby to chodziło o sam PiS, to przecież bym się nie martwił. Nie jestem od tego, żeby się o inną partię polityczną martwić, ale to chodzi o nasz kraj i naszą przyszłość – powiedział wicepremier.
Szef MON nawiązywał w ten sposób m.in. do słów wiceprezesa PiS Przemysława Czarnka, który powiedział w poniedziałek w TV Republika m.in., że Polska powinna wykorzystać swoją pozycję w UE i NATO, aby wymóc na Ukrainie zmianę polityki wobec Polski. – Trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich – powiedział wówczas polityk PiS.
Kaczyński zawsze wierny Ukrainie
Wypowiedź Czarnka i zbliżanie się niektórych polityków PiS do Brauna najwyraźniej zdenerwowała prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który we wtorek na platformie X oświadczył, że sprawa wypowiedzi Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii.
Jest to oczywisty sygnał dla polityków PiS, że żadnego zbliżania się do stanowiska Brauna być nie może i jednocześnie pokazanie obcym siłom, że PiS i Kaczyński będą dalej wierni.
🟥 (…) tymczasem w realnym – nie pisowsko-platformerskim – świecie obywatele ukazują czynem, co sądzą o @GrzegorzBraun_!
👇 https://t.co/bDthwk2eLm pic.twitter.com/SyNtsxBRtP
— Sławomir Ozdyk (@Slawomir_Ozdyk) July 14, 2026
