Strona głównaWiadomościPolitykaTusk wściekły na Trzaskowskiego. Chodzi o aferę w Szpitalu Południowym. "Dymisje mocno...

Tusk wściekły na Trzaskowskiego. Chodzi o aferę w Szpitalu Południowym. „Dymisje mocno opóźnione, to uderza w całą koalicję”

-

- Reklama -

Afera w Szpitalu Południowym w Warszawie wywołała wściekłość premiera Donalda Tuska, który obwinia prezydenta miasta Rafała Trzaskowskiego o szkodzenie całemu ugrupowaniu. – Tusk wściekł się na Trzaskowskiego. Jego działania były spóźnione, a krytykowanie przez niego polityków za pracę w spółkach szkodzi rządowi – powiedział „Super Expressowi” ważny polityk KO.

W połowie czerwca ujawniono patologie w Szpitalu Południowym. Wyszło na jaw, że lekarz Dawid Kacprzyk był koordynatorem SOR-u i radnym KO. Mimo braku specjalizacji, zarobił 1,6 mln zł.

- Reklama -

Ponadto pracował podczas wyjątkowo długich dyżurów i mimo to jeszcze dorabiał w innych placówkach. Pojawiły się też wątpliwości co do deklarowanego a realnego czasu pracy Kacprzyka jako koordynatora SOR-u.

W szpitalu miał też funkcjonować „salonik VIP” a potem jeszcze media ujawniły, że szef prosektorium szpitala promował firmę pogrzebową swojej wspólniczki. W efekcie wizerunek partii runął.

Po tym wszystkim prezydent Rafał Trzaskowski odwołał zarząd i radę nadzorczą szpitala. 3 lipca poinformował zaś, że rezygnację złożyły dwie wiceprezydent miasta: Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra. Nie odpowiadały jednak one za szpital. Osobą odpowiedzialną był wiceprezydent Tomasz Mencina, który nie utracił stanowiska.

Trzaskowski zapowiedział też odwołanie polityków z zarządów miejskich spółek.

– Idę o krok dalej, standard dotyczący odpartyjnienia zostanie rozszerzony na pozostałe spółki, zarządy i rady nadzorcze – zapowiedział Trzaskowski.

Premier uważa, że Trzaskowski dał w temacie afery plamę.

– Donald Tusk przyjął do wiadomości, że dymisje w ratuszu są potrzebne, ale wściekł się na Trzaskowskiego. Ma pretensje, że dymisje były mocno spóźnione. Premier ma żal do prezydenta Warszawy, że krzyczy teraz o standardach, „wszyscy won ze spółek”, a to uderza w całą koalicję i naszych ludzi, choć nie mają z aferą nic wspólnego – powiedział SE ważny polityk KO.

– Reakcja na kryzys w stołecznym szpitalu była spóźniona. Wydaje się, że afera od początku była niedoceniona – nie dostrzeżono, że może się rozlać, a przecież kwestia ochrony zdrowia jest dla Polaków tematem najważniejszym. Konkretne działania podjęto dopiero po serii publikacji, czyli dymisje zostały wymuszone przez opinię publiczną. Spóźnione działania, w tym dymisje dwóch prezydentek, przypominają gaszenie pożaru benzyną – skomentował ekspert ds. marketingu politycznego, Sergiusz Trzeciak.

Jego zdaniem, poparcie dla Trzaskowskiego w Warszawie nie spadnie dramatycznie ze względu na „bardzo silną pozycję Koalicji Obywatelskiej w stolicy”.

– Natomiast z pewnością spadnie poparcie dla KO w skali kraju; zresztą już widać, że w sondażach spadło ono o 2–3 punkty procentowe. Nie dziwi zatem żal Donalda Tuska do Rafała Trzaskowskiego, ponieważ echa afery uderzają w rząd, głównie w ministerstwo zdrowia, a także w całą koalicję rządową. Pamiętajmy, że utrata 3 punktów w wyborach może mieć bardzo poważne skutki – dodał Trzeciak.

Najnowsze