Strona głównaWiadomościPolska"Katolicka pielgrzymka" w postępowym wydaniu. Wyrusz śladami cadyków - zajmie się Tobą...

„Katolicka pielgrzymka” w postępowym wydaniu. Wyrusz śladami cadyków – zajmie się Tobą rabin

-

- Reklama -

Archidiecezja Warszawska w awangardzie postępu! 21 czerwca zorganizuje bowiem kolejną tak zwaną pielgrzymkę „Śladami cadyków”, której celem ma być odkrywanie historycznej i duchowej spuścizny narodu żydowskiego.

Organizatorzy tak reklamują atrakcje, które zapewnią wszystkim chętnym do wzięcia udziału w ich przedsięwzięciu:

- Reklama -

„Komisja do spraw dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego Archidiecezji Warszawskiej zaprasza na X Pielgrzymkę 'Śladami cadyków’, którą poprowadzi nauczyciel chasydzki i kantor synagogalny Symcha Keller. Pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 21 czerwca. Będziemy odwiedzać ohele cadyków, cmentarze żydowskie, śpiewać psalmy i niguny chasydzkie, tańczyć i słuchać opowieści i nauk chasydzkich”.

Tak oto wygląda twórcze rozwijanie idei, którą całkiem niedawno – po raz kolejny – zalecił wcielić w życie mieniący się poskim duchownym katolickim Grzegorz Ryś.

Instytucja – z nazwy katolicka katolicka – zorganizuje więc wycieczkę do Sochaczewa, Warki i Białej Rawskiej w poszukiwaniu obcej tradycji religijnej. W duchowość chasydzką i nauki cadyków ma wprowadzać pielgrzymów Symcha Keller – były rabin Łodzi, chasydzki nauczyciel duchowy, kantor i muzyk.

Wydarzenie ma się rozpocząć 21 czerwca mszą świętą (czy to faktycznie będzie jeszcze msza?) w kościele rektoralnym św. Benona w Warszawie przy ulicy Pieszej 1. Zaraz po mszy uczestnicy mają wsiąść do autokaru i ruszyć do Sochaczewa, dawnej siedziby dynastii Bornsteinów.

Archidiecezja zapewnia podczas pobytu w Sochaczewie poznawanie chasydyzmu, kładącego nacisk na kabałę, co jeszcze do niedawna całkowicie kłóciło się z nauką Kościoła, ale teraz – jak można się zorientować – już się zgodnie z nowymi wytycznymi kłócić przestało. W obecnych czasach nikogo to nie dziwi, nie gorszy i nie przeraża.

Dlatego, jeśli ktoś zdecyduje się wybrać na tę „katolicką pielgrzymką”, pozna jeszcze kilku innych żydowskich bohaterów, odwiedzi kolejne synagogi, a także żydowskie cmentarze, dowie się kim był zięć rebego Mendla z Kocka i uczeń Chanocha Henicha z Aleksandrowa – rabbi Abraham Bornstein (1839–1910), autor ksiąg „Igleej Tal” i „Awnej Nezer”, a także otrzyma niezbędne do duchowego rozwoju katolika pouczenia o tym, że w Białej Rawskiej mieszkał syn rabbiego Symchy Bunama z Przysuchy – rabbi Abraham Mosze (1800–1827). Nie można też zapomnieć o tym, że po dotarciu do Warki zaplanowano odwiedzenie cmentarza nad Pilicą oraz ohelu cadyka.

Tak właśnie wygląda teraz „katolickie pielgrzymowanie” w nowoczesnym i postępowym wydaniu.

Najnowsze