Strona głównaWiadomościPolskaSkandal w TVP Info! Rzekomy "ekspert" porównał AK do UPA i powiedział,...

Skandal w TVP Info! Rzekomy „ekspert” porównał AK do UPA i powiedział, że Polacy też nabijali na widły

-

- Reklama -

W programie „Kłamstwo nie przejdzie” na antenie TVP Info doszło do jednego z najgorszych skandali w historii publicznej telewizji. Rzekomy historyk Kazimierz Wóycicki nie tylko bronił czerwono-czarnych flag jako „symbolu walki”, ale wprost zrównał Armię Krajową z UPA i oskarżył Polaków o to, że „też nabijali ludzi na widły”. Michał Nieznański z Konfederacji zachował godność, a Wóycicki trząsł się z emocji, wygłaszając tezy, które obrażają pamięć tysięcy polskich ofiar banderowskiego ludobójstwa.

Obrona czerwono-czarnych flag jako „symbolu walki”

Nieznański mówił o rosnącym kulcie Bandery i UPA na Ukrainie, czego dowodem są wszechobecne czerwono-czarne flagi tej zbrodniczej organizacji. Wóycicki przerwał wypowiedź Nieznańskiego zgodnie z zasadami programu, jeżeli „ekspert” chce sprostować słowa gościa.

- Reklama -

„Ekspert” stwierdził, że czerwono-czarne flagi „nie są w żadnym wypadku symbolem Bandery”, tylko symbolem walki, a polski osąd tych symboli to „brak wrażliwości na konfrontację rosyjsko-ukraińską” i niezrozumienie historii Ukrainy. Dla każdego Polaka czerwono-czarna flaga to sztandar UPA i OUN – formacji odpowiedzialnej za bestialskie mordy na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w 1943 roku. Wóycicki relatywizuje to wszystko, sugerując, że krytyka banderyzmu jest pro-rosyjska.

To klasyczna neobanderowska narracja serwowana Polakom za ich własne pieniądze w studiu TVP Info.

„AK to jest UPA” – szczyt antypolskiej bezczelności

Najbardziej obrzydliwa część wypowiedzi Wóycickiego to bezpośrednie porównanie polskiej Armii Krajowej do UPA. Stwierdził wprost, że „AK i UPA to to samo” i że „Polacy też nabijali na widły”. To nie jest zwykła pomyłka czy emocjonalna wymiana zdań. To jawne zrównanie żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego, walczących z dwoma okupantami, z banderowskimi zbrodniarzami, którzy systemowo mordowali polskich cywilów – kobiety, dzieci, niemowlęta nabijane na widły i wrzucane do studni.

Armia Krajowa nie prowadziła ludobójczej polityki wobec Ukraińców. Sporadycznie dochodziło do akcji odwetowych na ukraińskich zbrodniarzach, ale akcje te nie były porównywalne z zorganizowaną rzezią wołyńską. Wóycicki świadomie fałszuje historię, by usprawiedliwić banderowców.

Brak reakcji to hańba i sygnał słabości

Po takich słowach redaktor prowadzący powinien natychmiast przerwać i zdementować kłamstwa „eksperta”. Zamiast tego Wóycicki mówił dalej, trzęsąc się z oburzenia na polski punkt widzenia. TVP Info, finansowana z pieniędzy podatników, pozwoliła na ten spektakl.

Brak konsekwencji – czy to ze strony KRRiT, czy kierownictwa telewizji – to jasny sygnał, że polska racja stanu w sprawach historycznych jest w odwrocie. Taka wypowiedź będzie cytowana na Ukrainie jako dowód, że w Polsce można już publicznie równać AK z UPA. To nie jest wolność słowa. To jest antypolska propaganda w miejscu, które powinno jej przeciwdziałać.

Kim jest Kazimierz Wóycicki?

Kazimierz Wóycicki (ur. 1949) to publicysta i historyk zajmujący się głównie stosunkami polsko-niemieckimi oraz tematyką ukraińską. Studiował m.in. w Niemczech, wykładał na uniwersytetach w Polsce i na Ukrainie. Jest autorem książki „Krótka historia UPA dla Polaków”. Odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Był przewodniczącym Partii Demokratycznej – demokraci.pl, która powstała jako jeden z odpadów po rozpadzie Unii Wolności. W przeszłości krytykowany za relatywistyczne podejście do ukraińskiego nacjonalizmu. W programie TVP Info wystąpił jako „ekspert-historyk”.

Najnowsze