Strona głównaWiadomościPolskaMinisterstwo finansów znacząco podniesie limit. Uciążliwy haracz będzie obowiązywał od kilkukrotnie wyższej...

Ministerstwo finansów znacząco podniesie limit. Uciążliwy haracz będzie obowiązywał od kilkukrotnie wyższej stawki

-

- Reklama -

Ministerstwo finansów chce po raz pierwszy od ćwierć wieku zmienić zasady w podatku od czynności cywilnoprawnych. Stawka, od której PCC by obowiązywało, zostałaby znacznie podwyższona, co będzie z korzyścią dla Polaków.

PCC w Polsce wynosi 2 proc. Od początku tysiąclecia nie zmieniono wartości zakupionej rzeczy, przez co dotyczy on coraz większej i ilości coraz tańszych rzeczy. Gdy go wprowadzano, trzeba było płacić haracz państwu w razie zakupu rzeczy ruchomych o wartości 1 tys. zł lub więcej.

- Reklama -

Mimo inflacji, wysokość wartości, od której obowiązywał podatek była cały czas niezmieniona. W efekcie, za byle „pierdołę” trzeba było płacić haracz, którego stawka pierwotnie wynosiła prawie półtorej pensji minimalnej. Obecnie zaś obowiązuje od niecałej 1/4 wypłaty minimalnej. Jednocześnie ze względu na rozwój technologiczny znacznie wzrosła ściągalność i zdolności namierzające należność wobec państwa. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.

Tak państwo doiło obywateli przez ćwierć wieku. Będzie tylko gorzej

Ministerstwo finansów zamierza naprawić tę sytuację. Resort chce, by limit zwolnienia z płaconego haraczu wzrósł z 1 do 3 tys. zł. Wszystkim to ułatwi życie, a w szczególności osobom kupującym na platformach zakupowych, jak OLX, Vinted czy Allegro.

Zmiany w PCC zapowiadano jako część pakietu deregulacyjnego. Prace jednak utknęły w rządzie.

„Ustawa o PCC weszła w życie 1 stycznia 2001 r. i od tego czasu kwota zwolnienia nie uległa zmianie” – przyznało ministerstwo w uzasadnieniu propozycji.

„Oznacza to, że przy podstawie opodatkowania nieznacznie przekraczającej 1 tys. zł koszty rozliczenia podatku przez podatnika (koszt przesyłki pocztowej oraz przelewu), a także koszty postępowań podatkowych w przypadku nieuiszczenia podatku (koszt przesyłki oraz koszty osobowe), zbliżają się bądź mogą przewyższać kwotę należnego podatku. Konieczność egzekwowania podatku od umów o niskiej wartości ich przedmiotu generuje po stronie organów egzekucyjnych koszty przewyższające kwotę podatku, co czyni go nieefektywnym fiskalnie” – wyjaśniono.

„Fakt” podał przykład, gdy człowiek zakupi przedmiot za 2,9 tys. zł. Obecnie trzeba złożyć dokument w skarbówce oraz zapłacić 58 zł. Po wprowadzeniu zmian, przy zakupie o takiej wartości w ogóle nie trzeba będzie nic płacić ani zgłaszać.

„Zaproponowane w projekcie podniesienie limitu zwolnienia sprzedaży rzeczy ruchomych do 3 tys. zł jest efektem skalibrowania tej 'niewielkiej’ wartości przyjmowanej przy zwolnieniu z PCC umów sprzedaży, z uwzględnieniem skumulowanego wzrostu cen, które od 2001 r. wzrosły o blisko 111 proc., oraz wzrostu siły nabywczej obywateli, wyrażającego się we wzroście przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej o 297 proc.” – wskazało MF.

Zmiany w PCC mają wejść w życie jeszcze w tym roku.

Najnowsze