Z budynku lubelskiego ratusza zniknęła flaga Ukrainy. To pokłosie decyzji Wołodymyra Zełeńskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych tego kraju imienia „Bohaterów UPA”.
Na ratuszu w Lublinie flaga Ukrainy powiewała od dłuższego czasu – jako znak „solidarności” z Ukraińcami w wojnie z Rosją. Teraz jednak władze postanowiły ją zdjąć, ze względu na decyzję prezydenta tego kraju Wołodymyra Zełeńskiego nadaniu imienia „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Jednocześnie podkreślono, że Lublin pozostaje „solidarny” z Ukrainą w obliczu wojny.
Jak podaje portal lublin112.pl, jeszcze w czwartek 28 maja ukraińska flaga powiewała nad Lublinem. Jednak w sobotę już jej nie było. Zapytany o sprawę magistrat odpowiedział lokalnemu portalowi.
„Zdjęcie flagi ukraińskiej z budynku lubelskiego Ratusza nie ma żadnego związku ze złożoną interpelacją. Nasze działanie jest bezpośrednio związane z decyzją prezydenta Zełenskiego” – oświadczyła rzecznik prasowa Prezydenta Miasta Lublin Justyna Góźdź w przesłanym do redakcji oświadczeniu. Chodzi o interpelację radnego PiS Piotra Gawryszczaka, który domagał się usunięcia ukraińskich flag z budynków miasta, wskazując przy tym na niezadowolenie części mieszkańców.
„Śladem innych polskich miast podjęliśmy decyzję o zdjęciu ukraińskiej flagi z budynku lubelskiego ratusza. Podzielamy krytyczne stanowisko Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP oraz Ambasady RP w Kijowie wobec decyzji Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego” – czytamy dalej.
Wskazano również, że „gloryfikacja formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej godzi w pamięć historyczną naszego narodu, rani pamięć polskich ofiar i utrudnia budowanie szczerego dialogu między naszymi narodami”.
Jednocześnie podkreślono, że „Lublin pozostaje miastem otwartym, solidarnym i wiernym wartościom, na których od lat opiera swoją współpracę międzynarodową”. Dalej napisano o Rzezi Wołyńskiej jako o „tragicznych wydarzeniach”. „Jednocześnie będziemy konsekwentnie domagać się poszanowania prawdy historycznej oraz godnego upamiętnienia ofiar tragicznych wydarzeń w relacjach polsko-ukraińskich” – czytamy.
